Zobacz załącznik 369928
To na zachętę muffiny czekoladowe z bita śmietaną i posypką...
Ktoś chce przepis?
kochana Ty mi tu nie przepis oferuj tylko wrzucaj kilka muffinek w paczke i niech dotra w sam raz na moje pozne sniadanko do kawki ;-)
Maureen - nawet nie masz pojecia jak bardzo mnie Twoj post ucieszyl. Takiej porcji radosci i optymizmu dawno nie czytalam spod Twojej reki. Tak trzymac! Jestem z Ciebie dumna i to bardzo. I nie "narzekaj" ze angielki leniwe same nie sprzataja tylko wola zaplacic bo dzieki temu moja droga Ty masz chlebek ;-) na tym zdrowe prawa rynku polegaja, jeden robi dobrze "to" a inny "tamto" i w ten sposob wymieniamy sie uslugami. Bynajmniej ja sie taka leniwa wcale nie czuje a korzystam z takiej platnej pomocy od wielu lat. Mam nadzieje ze biznes Ci bedzie kwitnal w zaskakujacym tempie i przynosil nie tylko korzysci materialne ale i osobista satysfakcje.
A o pomysle na ciasta to sama mialam Ci juz dawno pisac....Uwazam ze pomysl jest rewelacyjny a facet...no coz, nie bedzie mial wyjscia jak tylko zaproponowac Ci korzystna wspolprace o przekonana jestem o tym ze fantastycznie pieczesz.
Sempe - fatanie ze tak sie stalo.

Wspolczuje sytuacji. Mam nadzieje ze policja przeprowadzi rzetelne sledztwo i sprawcy poniosa odpowiednie konsekwencje.
Joas - mowisz ze bliskie spotkania ze sciana przezywalas....no coz, pewnie ogolnie napieta sytuacja powoduje ze niedaleko od tej sciany stoisz cala swoja osoba i tak naprawde niewiele trzeba zeby dojsc do takiego stadium. Herbatki dobre sa...meliski, biale herbatki i inne

Moje Vincento wczoraj dalo taki popis wieczorem ze oboje z mezem zaliczylismy sciany a moj spokojny i flegmatyczny maz zostal wyprowadzony z nerwow do tego stopnia ze spodziewalam sie rekoczynow na pupie mlodzieniaszka. Fakt ze te dzieci maja jakis specyficzny dar zmawiania sie przeciwko nam i dreczenia nas


Je jestem ofiara przesladowan notoryczna. W zasadzie bez wiekszego na to wplywu
Mamusiu - sernik brzmi kuszaco ale najpierw musze sobie twarog zrobic, u mnie w sklepach nie ma twarogu a jesli juz mozna gdzies znalesc w etnicznych dzielnicach to napakowany chemia i pasteryzowany a takiego ja napewno nie kupie. Ale nic, podjade sobie na farme po mleczko pelne takie prosto z wydojonej krowki i zrobie twarog, moze na weekend serniczek wykonam,
Justyna - witaj i rozgosc sie, jak to mama powiedziala z wlasnym kocykiem;-)
ewuniaf - tak, moj syn pisze listy, takie pelne tesknowy i wyrazow milosci do swoich staruszkow. Wczoraj ojciec dostal list i zaraz do mnie wieczorem dzwonil strescic to co nieocenzurowane ;-)
A ja dopijam kawke i zabieram sie za kilka biznesowych spraw do zalatwienia.
Sto Latek dla naszej powaznej Trzylatki!!! Niech zyje Martynka :-)