Stokrotki, mogę Cię poratować przepisami na sernik :-), ale makowca sama jeszcze nigdy nie robiłam.
Te serniki są naprawdę proste, zwłaszcza pierwszy.
Sernik gotowany:
1 kg twarogu, 4 jajka, 1 szkl. cukru, 1 cukier waniliowy, 1 kostka margaryny, 2 budynie w proszku śmietankowe lub waniliowe ( każdy na 0,5 l mleka), 5 paczek herbatników petite beurre ( po 10 sztuk w paczce)
Do roztopionej margaryny wsypać przekręcony przez maszynkę twaróg, dodać cukier zwykły i waniliowy, jajka ( wbijać po jednym i mieszać), na koniec wsypać budynie. Gdy składniki się połączą, gotować 7-8 minut mieszając, żeby masa się nie przypaliłą. Na blaszkę wyłożyć warstwę ciastek, na to masę serową i przykryć kolejną warstwą herbatników. Polać polewą czekoladową.
Sernik z brzoskwiniami:
Ciasto: 3 szklanki mąki, 1 margaryna, 3 łyżki cukru, 5 żółtek, 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia. Ze wszystkich składników wyrobić ciasto. Podzielić na części: ok. 1/3 ciasta włożyć do lodówki, resztę rozwałkować i wyłożyć na blaszkę wysmarowaną tłuszczem.
Masa serowa: 2 kostki sera śmietankowego półtłustego, 1 jajko, 1 budyń śmietankowy, 1/2 kostki margaryny, 1/2 szklanki cukru pudru. Utrzeć wszystko, na końcu dodać budyń w proszku.
Na ciasto wyłożyć masę serową, na to pokrojone w cząstki brzoskwinie ( mogą być z puszki). Ubić pianę z 5 białek pozostałych z jajek wziętych do ciasta, dodając szklankę cukru. Na brzoskwinie wyłożyć pianę, na nią na drobnej tarce zetrzeć ciasto z lodówki. Piec ok. godziny w temperaturze 180 - 200 stopni ( zależy czy masz termoobieg ).