No i po wizycie. Główka nisko już ułożona, rozwarcie na 2 cm. Mały ma gdzieś ok. 3 kilogramów, trochę mało. Za to ma sporą głowę i życzył mi powodzenia przy porodzie. Gin powiedział, że mogę urodzić już jutro albo i przenosić. Tym bardziej, że nie mam skurczów przepowiadających i innych cudów niewidów. Jak do 27 lutego się nie rozpakuję to mam jechać do szpitala na ktg i obserwację (gin wyjeżdża na ferie w przyszłym tygodniu więc będę jedynie zdana na szpital). Serduszko pięknie bije. Ogólnie wszystko w najlepszym porządku powiedział jednak, że mam zwracać uwagę czy nie ma jakiś odstępstw od normy, wtedy natychmiast na IP. No i gdyby okolice blizny mnie bolały w czasie porodu mam to natychmiast zgłosić - może to być sygnał, że blizna się może rozejść.