Agatatje piszesz:"cesarke uwaza sie obecnie prawie za zabieg kosmetyczny i zapomina sie, ze wiaze sie on rowniez z ryzykiem poniewaz jest operacja chirurgiczna i nie ma nic wspolnego z normalnym ani bezpiecznym przychodzeniem na swiat"
na pewno kazda inteligentna kobieta i dobry lekarz nie uwazaja cesarki za zabieg kosmetyczny; tylko zdaja sobie sprawe z za i przeciw... tak na prawde to porod naturalny jest bardzo daleki od bezpiecznego... przebiegu jego nigdy nie da sie przewidziec na 100% i nawet zapowiadajacy sie ksiazkowo moze skonczyc sie cesarka ratujaca zdrowie lub zycie....
zgadzam sie calkowicie z Kasia_Z, ze lepiej zrobic niepotrzebnie cesarke niz ryzykowac a noz wszytko pojdzie dobrze naturalnie... rowniez mitem jest,ze po cesarce dochodzi sie dluzej i gorzej niz po porodzie naturalnym... wszystko jest sprawa indywidualna i zalezy od stanu fizycznego jak i nastawienia psychicznego kobiety... wiele kobiet po cesarce jest sprawna duzo szybciej niz niejedna po ciezkim porodzie z porozrywanym kroczem i innymi komplikacjami... i argumenty,ze kiedys to bylo tak a tak nie przekonuja mnie zbytnio; w koncu rozwijamy sie i wiele rzeczy,ktore kiedys byly sluszne dzisiaj okazuja sie bledne....
a swoja droga to szczerze nie rozumiem dlaczego ma jakiekolwiek znaczenie jak dziecko sie urodzi? czy nie chodzi o to by bylo zdrowe? czy sposob urodzenia wplywa jakkolwiek na milosc jaka obdarzymy malenstwo? nie sadze... a jesli ktos mysli,ze tak, to chyba niedorosl jeszcze do roli matki....