• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Umiejętności naszych pociech :)

Black i Asiowo: wy to naprawdę macie się czym chalić kobitki- dwójka małych dzieci w domu i jeszcze wszystko porobić to trzeba mieć motywację i zorganizowanie!


U nas w planach trójeczka, ale chcemy odczekać, bo ja chcę do pracy wrócić - już mnie nosi, a co tu mówić o drugim od razu - chce popracować - przed 30. mam nadzieję zdąże z drugim:) myślimy o takiej różnicy wieku jak u czechow między Gabi a Laurą - Gosia wy chyba 4 latka macie różnicy, dobrze pamiętam? Gabrysia mówiła, że chce mieć już brata lub siostrę? bo ja bym bardzo chciała mieć drugie w tym momencie, kiedy to pierwsze będzie też tego chciało:) tym bardziej, że ja musze się liczyć z ciążą przeleżaną, tak jak przy Miśce, więc musze odchować jedno, żeby poszło do przedszkola w ciągu dnia.

co do umiejętności to u nas na razie stanęło na zawrotnym tempie raczkowania i chodzeniu przy meblach i kanapie -teraz idzie mówienie do przodu - jak wychodzi z domu to papa krzyczy na korytarzu, jak m wraca z pracy to mały motorek ledwo usłyszy klucz w drzwiach to leci i drze się tata tata, jak się buja na bujaczce to mówi buuuu (od buju), mama mówi jak się przewróci albo coś jej się dzieje to wtedy mama i ręce wyciąga żeby ją wziąć z ziemi - poza tym tworzy jak u Pasi jakieś dziwne zdania z sylab za chiny nie rozumiem ale dzi,la,na,ba,ga,da,mu i tym podobne jej wychodzą:-D

EDIT:

Docztałam do tyłu - tożto prawdziwy wysyp raczkujących: gratulujemy Boo, Dominikowi, Cypriankowi, Mateuszkowi i Ani. Jak kogoś pominęłam to również gratulacje dla Zdolniachów!

Dokładnie 4 lata i 1 dzień - Gabi chciała koniecznie kogoś kto się będzie z nią bawić - więc tak można powiedzieć że chciała siostrzyczkę :-)
 
reklama
Agagsm ja też zmywać nie znoszę, no ale co zrobić. Może kiedyś jak już będziemy w końcu mieli własne mieszkanie i nie będziemy się tułać po wynajętych to zafundujemy sobie zmywarkę, ale póki co to tylko marzenia :-)

Czechow u Was też fajnie wyszło, że dwie dziewczynki, fajny kontakt będą ze sobą miały :-)
 
black szacun wielki, ja też chce od razu drugie ale 11 miesięcy różnicy to nieźle pojechaliście:szok::-D za to jak małe podrosną to będą jak bliźniaczki :-)
 
Black 11 czy 12 to już bez różnicy, fajne masz panny w domu, ale jak tą ciąże z takim maleństwem przeszłaś? Twoja starsza jest chyba super grzeczniutka?
Ja najbardziej boje się że nie dam rady małego nosić jak byłabym w drugiej ciąży, bo teraz miałam całkowity zakaz. Lekarz powiedział , ze butelka wody to moje max i tak było, dwa razy pojechałam na większe zakupy i tylko przełożyłam je z koszyka do samochodu i skończyło się krwawieniami , więc jak bym tak miała za drugim razem i jeszcze kilku miesięcznego malucha do noszenia to nie wiem jak by było ? ale od nowego roku zaczniemy się starać o rodzeństwo dla Kostka więc trzymaj kciuki:)
 
no tez podziwiam - być w ciaży i mieć na głowie maleństwo do noszenia - ale wkońcu do odwaznych świat nalezy :-)

wogóle chciałam sie pochwalić ze Amelka dzisiaj pierwszy raz sama sie dzwigneła i staneła przy łóżeczku i tak już stała i stała..i za chiny nie chciała usiąść hihihi
a po drugie od samego rana dzisiaj raczkuje na pełnej petardzie - juz mi nawet z pokoju ucieka na korytarz eeehhhhhh zaczeło się :-D
 
z tym dzwiganiem macie troche racji... Ja własnie dlatego miałam Agate na podtrzymaniu:-( Paulina miała troszke ponad 9 miesiecy jak zaszłam w ciąże czyli mniej wiecej tyle co nasze dzieci teraz... Paulina dopiero co raczkowała, wiec nosic ja musiałam, łacznie z wózkiem, itd... :zawstydzona/y: Kręgosłup wieczorami bolał tak, ze sie ruszyc nie mogłam, okropnosc. Łatwo nie było, ale co tam... mam to juz za soba, dzieciaczki są ze mna i swiety spokój;-)
 
coś tu chyba natura przegapiła skoro tak szybko mozemy zachodzić w kolejne ciąże a potem jest przy obsłudze starszego dziecka jest problem z utrzymaniem:(

Tysiołek Barwo dla Amelki!!!! Ja tez czekam niecierpliwie kiedy mały ruszy do przodu zwiedzać dom a potem będe załować , ze skończył się czas kiedy był tam gdzie go zostawiłam:))))
 
Cześć Mam nadzieję, że mogę tutaj również napisać o swoim maluszku (jestem nowa i tak naprawdę jeszcze się tutaj gubię)
Mój Kubuś urodził się 14go stycznia 2010 i obecnie od dobrego 3 tygodni raczkuje jak szalony, wpierw "pełzał po podłodze" później mąż złapał go za rączki a mały wstał i chodził trzymając sie za rączki.
Tydzień później właśnie zaczął raczkować. Teraz to już muszę Mieć oczy na około głowy, Kuba podnosi się trzymając mebli i wstaje w łóżeczku wiadomo że jest to średnio bezpieczne ponieważ jego ruchy są jeszcze niepewne.
Gdy mały jest zmęczony albo trze oczka albo szarpie uszko:D
Miło się podzielić z innymi swoim szczęściem
Jeżeli coś źle napisałam lub nie w tym forum to Przepraszam. Pozdrawiam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry