• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Umiejętności naszych pociech :)

Też tak myślę. Teraz może różnica w rozwoju jest znaczna, ale jak pójdą razem do klasy to już będzie inaczej.
zresztą to już teraz widać, bo Anka wszystkie zabawki od 18 miesiąca ma już rozpracowane, bo widzi jak Julka się nimi bawi.
 
reklama
Też tak myślę. Teraz może różnica w rozwoju jest znaczna, ale jak pójdą razem do klasy to już będzie inaczej.
zresztą to już teraz widać, bo Anka wszystkie zabawki od 18 miesiąca ma już rozpracowane, bo widzi jak Julka się nimi bawi.

Drugie dziecko zawsze musi dociągnąć do starszego. Teraz widzisz różnice bo to maluch ale za rok, dwa, trzy nie będzie różnicy - może motoryczna (chociaż też niekoniecznie)
 
Mnie m. 2 lata namiawiał na kolejnego bobasa - pierwsze kilka miesięcy to była masakra, jazda bez trzymanki i jak pomyślałam że druga taka sama może być to ciary mnie przechodziły.... na szczęście Laura jest oazą spokoju i bezstresowego podejścia do życia


Ha, ha, ha... u mnie, to chyba będzie odwrotnie. To ja będe musiała namawiać mojego męża:-D:-D:-D
A jazda bez trzymanki to jest przy młodym. :-D a raczej była, bo teraz jest lepiej:tak:
prawde mówiąc młody jest bardzo grzeczny, tylko ja wielu rzeczy nie wiedziałam i dopiero uczyłam się na błedach. Także wielu sytuacjach mogło by być lżej. Coż to moje pierwsze i przyznaje się, że wcześniej to dzieci omijałam szerokim łukiem i moje wiedza na ich temat jest (była) zerowa:-p:-D Przy drugim będe mądrzejsza.

Poza tym u nas jest kwestia mieszkaniowa. Na 36 m. kw ciasno jest z jednym, a co dopiero jakby przyszło drugie.
Takze niestety z robieniem drugiego muszę trochę odczekac
 
Andzia, ja to samo, 36m kw., słabizna finansowa, chciałabym, ale jestem realistką.

Ja już nie czekam na raczkowanie, przyjdzie czas i na nią.
Pozostaje mi cieszyć się z jej gadulstwa.
Mamy znajomych, którzy mają roczną córeczkę i ponoć nic nie mówi. No pewnie, że nie, bo moja nadrabia za nią :-D
Standardy mama, tata, baba, ale ostatnio też dużo tworzy, nawet nie jestem w stanie napisać, co ona tam gada, ale potrafi duuużo ;-)
 
czechow, black mam dwie pary znajomych którzy mają dzieciaki z mała róznica wieku, w jednym przypadku 15 w drugim 18 miesięcy i tak jak mówicie maluchy gonią te starsze, róznica wieku jest na tyle mała , że prawie dają rade robic to samo i szybciej się rozwijają i w obu przypadkach młodsze są niezłymi urwisami w porównaniu ze starszym rodzeństwem:))))
 
Black i Asiowo: wy to naprawdę macie się czym chalić kobitki- dwójka małych dzieci w domu i jeszcze wszystko porobić to trzeba mieć motywację i zorganizowanie!


U nas w planach trójeczka, ale chcemy odczekać, bo ja chcę do pracy wrócić - już mnie nosi, a co tu mówić o drugim od razu - chce popracować - przed 30. mam nadzieję zdąże z drugim:) myślimy o takiej różnicy wieku jak u czechow między Gabi a Laurą - Gosia wy chyba 4 latka macie różnicy, dobrze pamiętam? Gabrysia mówiła, że chce mieć już brata lub siostrę? bo ja bym bardzo chciała mieć drugie w tym momencie, kiedy to pierwsze będzie też tego chciało:) tym bardziej, że ja musze się liczyć z ciążą przeleżaną, tak jak przy Miśce, więc musze odchować jedno, żeby poszło do przedszkola w ciągu dnia.

co do umiejętności to u nas na razie stanęło na zawrotnym tempie raczkowania i chodzeniu przy meblach i kanapie -teraz idzie mówienie do przodu - jak wychodzi z domu to papa krzyczy na korytarzu, jak m wraca z pracy to mały motorek ledwo usłyszy klucz w drzwiach to leci i drze się tata tata, jak się buja na bujaczce to mówi buuuu (od buju), mama mówi jak się przewróci albo coś jej się dzieje to wtedy mama i ręce wyciąga żeby ją wziąć z ziemi - poza tym tworzy jak u Pasi jakieś dziwne zdania z sylab za chiny nie rozumiem ale dzi,la,na,ba,ga,da,mu i tym podobne jej wychodzą:-D

EDIT:

Docztałam do tyłu - tożto prawdziwy wysyp raczkujących: gratulujemy Boo, Dominikowi, Cypriankowi, Mateuszkowi i Ani. Jak kogoś pominęłam to również gratulacje dla Zdolniachów!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Agagsm wiesz motywację się ma jak się widzi zalegające stertę do zmywania, prania czy prasowania:-D

Ale tak na poważnie to ja staram się robić wszystko nie bieżąco, ale nie zawsze czasu starczy. ;-) No i grunt to rozganizowanie, każdy mój dzień wygląda tak samo, wszystko o tych samych godzinach.

Ja liczyłam na jakiś spacer jeszcze dzisiaj z dziewczynkami, a pogoda straszna. Odpuszczam, a na spacer pójdziemy już w nowych kątach, zwiedzać okolicę i szukać jakiegoś placu zabaw dla tego mojego małego dzikusa :-p
 
reklama
Black: heheh ja widzę codziennie stertę naczyń w kuchni, ale myję jak już nie ma czystych talerzy;) nienawidze zmywania naczyń i za chiny nie mam motywacji ;)) także widzisz jesteś super zorganizowana, ze ze wszystkim dajesz radę!!:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry