Byłam dzis u gina. Dzidzia urosła, waży 1350g, pomiary brzuszka, kości udowej wskazują na 30 tygodni i 5 dni, a główki na 31 tygodni. Jest już, tak jak się domyślałam, ułożona główką w dół, a nóżki mi zlośliwie i boleśnie wciska w prawy bok

I znów nie chciała pokazać, co ma między nogami, albo leżała i zaciskala nogi, albo jak p. doktor naciskal mi brzuch, żeby się ruszyla, to się plecami odwracała. Choć P, twierdzi, że na pewno parę razy "mignęły" mu jajka

:laugh: A ja i tak jestem przekonana, że to dziewczynka

Fajna już jest taka grubiutka, a z profilu do P. podobna, tzn. taka jak ona łysa i ma maly zadarty krecikowaty nosek :laugh: I strasznie szalała w moim brzuchu ;D
Ze mną też wszystko oki. Szyjka długa, zamknięta. Nic mnie nie boli. Infekcja pipki wyleczona. Muszę dalej brać Sorbifer, Feminatal i no-spę doraźnie. Gin pochwalił mnie za w końcu dobre wyniki badań i dał mi tym razem podstemplowane skierowanie na glukozę.
No, i humor mam od razu lepszy ;D ;D ;D Idę sobie w nagrodę kupić Carte d'Or sorbet brzoskwiniowy ;D ;D