*Wchodzi facet do apteki i cichutkim głosem mówi:* *
- Nerwosol poproszę...
- Co proszę?
- NERWOSOL K***!!!* *
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------* *Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi:* *
- Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
- Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
- Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia.*
*------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------*
*Wychodzi TIR-ówka z samochodu i na pożegnianie mówi do kierowcy :
...BĄDŹ ZDRÓW!*
*------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------*
> > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx > > > > > > Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć > borowanie, > >
gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: > >
- Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moichjądrach? > >
Pacjent spokojnym głosem: > >
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?
> > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka.
- Mamo, czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie....
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, za progiem żebrak:
> > - A czego wam trzeba, dobry człowieku?
> > - Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz zobowiązany...
> > - Ach, dobry człowieku, macie szczęście! Mieliśmy dzisiaj małą uroczystość i sporo tortu zostało!
> > - Ależ! Szanowna pani zbyt łaskawa! Tylko chleba kawałek!
> > - Ach, dobry człowieku! To żaden kłopot!
> > Pani domu przynosi spory kawał tortu i z dumą wręcza go żebrakowi.
> > Ten, chcąc nie chcąc przyjmuję i pod nosem szepcze:
> > - K...! Jak teraz denaturat przez to ***** przesączyć?