reklama

Wada Serca Zespół Downa u Plodu

reklama
Mysle, ze zaklady pogrzebowe zajmuja sie wszystkim. Mowicie co chcecie i tyle.
Nie wyobrazam sobie co czujecie za kazdym razem gdy dzwoni telefon... straszne takie czekanie na najgorsze.
 
Jak to wszystko wygląda...bo zaczynamy myśleć bo tym z mężem...
Jeśli będziecie chcieli to po kremacji mała może zostać pochowana w rodzinnym grobowcu jeśli wyrazicie taką wolę. Urnę z prochami zazwyczaj chowa się wtedy do specjalnej trumny. Musicie tylko znaleźć odpowiedni zakład pogrzebowy który posiada piec do kremacji. Wszytskie formalności, akty zgonu, zaświadczenia itp wyglądają tak jak w przypadku tradycyjnego pochówku.
Nie napiszę Ci nic mądrego, prócz tego że nawet nie wyobrażam sobie jak się czujesz. Trzymaj się jakoś.
 
@NewMom Mogę się tylko domyślać jak dziwnie się czujesz...z jednej strony uczucie ulgi, spełnienia tego co czasami pisałaś,z drugiej strony matczyna rozpacz.

Mam nadzieję, że za jakiś czas wrócisz tutaj i dokończysz swój wątek. Zaczęłam czytać ten wątek rok temu, jak wiele z nas mimo że to internet - zżyłam się z Tobą i Twoją historią. Wiem i pamiętam, że chciałaś pozostać anonimowa, pisałaś, że nawet Wasza rodzina nie wie o chorobie- Zespole Dawna. Ciesze się, że pisałaś tak szczerze o Was także już po porodzie, o przewlekłej chorobie, a przede wszytskim o swoich odczuciach.
Dziękuję raz jeszcze ...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Serce sie rozpada na milion kawalkow patrzac na ta maleńka raczke w Twojej dloni. Coreczka jest i bedzie cześcia Was na zawsze. Duzo sil Wam zycze w tym trudnym czasie. Oby maleńka juz nie cierpiala.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry