reklama

Waga dzieciątek

reklama
Jola świetnie!!!

U nas też poprawa, bo przez ostatnie 10 dni Czarek przybrał ponad 300g. :-)
Od ostatniego kryzysu mam lodówkę pełną Karmi i efekty są.:tak:
 
Jola-gratki!!! :-)
Ja niestety nie mam wagi, zostala w Oregonie :-) ale na dzien dobry w PL przeszlysmy kryzys laktacyjny-zwykle dawalam malej 1-2 butelki a tu musialam dawac 5!!! jak sie odciagalam to bylo malo pokarmu zeby bylo gorzej (po tej podrozy potwornie sie odwodnilam) ale juz jest okay. Kryzys zazegnany :-) powrocilysmy do 1-2 buteleczek. Na wazenie pojde dopiero 24 pazdziernika przy okazji szczepienia.
 
U nas z waga beznadziejnie - 2 tyg temu Misia wazyla tylko 4600 (karmiona tylko cycem) (urodzona 3800) ale juz dwa dni pozniej 4800 - podawalam wtedy juz butle(wreszcie pediatra przejrzala na oczy...). Teraz juz jest tylko na butli (pokarmu u mnie juz zero) i chyba wreszcie ladnie przybiera...wazymy sie w czwartek pewnie.
 
Fantazja, naprawdę się nie przejmuj. Grunt że dziecko się wreszcie najada. Dla każdej Matki najważniejsze jest aby karmić dzidzię piersią, ale uważam że wariowanie na tym punkcie i męczenie i stresowanie siebie i dziecka to przesada. Kuzynka mi kiedyś opowiadała że jak była w szpitalu to była z nią dziewczyna, która pokarmu miała tyle co kot napłakał i dziecko chudło w oczach, lekarze kazali podawać mieszankę, a ona nie, bo musi piersią. Nie wiem jak się to skończyło bo kuzynka wyszła ze szpitala, ale była przerażona postawą tej dziewczyny i wyglądem dziecka.
 
reklama
Dzieki Dzagud:-) Wiesz, u nas to bylo troche odwrotnie - ja widzialam, ze mala za malo przybiera a pediatra dopiero po 2 miesiacach przyznala, ze czas na butle:szok: No ale byle do przodu teraz;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry