Monika- u nas też pojawiły się ulewania, mimo że wcześniej nie było problemów... Może to taki wiek ;-) Różnica taka, że moja Ania jest tylko na cycu, nie dopartuje się tu więc winowajcy w jakimś nowym pokarmie. W ostatnim tygodniu, praktycznie po każdym odbiciu (kilka sekund po), ulewało się, bądź nawet chlustało pod ciśnieniem. Mówię o tym mężulkowi, a on zdziwony bo mu się tak nie działo... No i dogadaliśmy się że inaczej bierzemy do odbicia (on z nią się bawi tylko rano przed pracą, jak ja jeszcze nieprzytomna jestem i mało obserwuję ;-) Zmieniłam więc pozycję do odbicia i problem PRAWIE zaniknął.
Natomiast pomijając to ulewanie (wymiotowanie?) bezpośrednio po odbiciu, to równiez czasem się jej zdarza nawet pół godziny po jedzeniu, jak sobie leży i się bawi. No i tutaj nie mam koncecji o co chodzi... Raz jest to pół przetrawiony "serek", a czasem kompletnie nie ruszone mleczko. Nie była ważona jakiś czas, ale rośnie w oczach, więc nie widzę innych niepokojących objawów. Muszę poczekać dokolejnej wizyty u pediatry by zapytać o co biega...