reklama

Waga dzieciątek

reklama
No tak się mierzy dzieci przy porodzie- metrem krawieckim, przyłożonym do ciałka. Przynajmniej tak się POWINNO mierzyć.
Jak chodzę z małą do lekarza, to nadal tak mierzy. Bez żadnego prostowania nóg, tylko od czubka głowy, poprzez szyję,plecy, pupę, nóżki- aż do samej pięty (cały czas ściśle przykąłdając metrówkę do ciała).
To jest metoda może i obca pomiarom dorosłych, no ale przeciez jeśli jest stale stosowana to jest jak najbardziej miarodajna, bo wykazuje dokładnie przyrost od poprzedniego razu.
 
Kurcze, mam wrażenie że jestem jedyną osobą na forum, która nie tylko nie wie ile jej dziecko mierzy i waży, ale do tego wcale się tym nie przejmuje.:-D Może dlatego, że Magda przy ostatnim szczepieniu ważyła tyle, że była w 90tym centylu,:-D:-D:-D a nie widać po niej aby schudła od tego czasu. Nie mam wagi w domu, a na szczepieniu będziemy pewnie najwcześniej za jakieś 1,5 tygodnia, ale chyba zmierzę ją jutro w domu tak jak mówicie. U mnie w przychodni nie mierzą, a ja sama jestem ciekawa jak tam u niej z przyrostem, bo z ubranek wyfruwa błyskawicznie. Mam strasznie dużo ubrań od koleżanki i szczerze mówiąc niektóre nawet nie noszone (mimo że pranie ciuchów Madzi robię raz na 2 tygodnie - jak mi się cała pralka uzbiera), a potem nagle coś chcę jej założyć i okazuje się że za małe. Ostatnio, przy jednym ubieraniu odłożyłam do za małych 7 par śpiochów, zanim trafiłam na dobre.:eek:
 
U nas też nie mierzą, a na ważeniu byliśmy wczoraj i Maksio rzybrał 400g w dwa tygodnie. Teraz waży 5850g :-)

No i w końcu trochę ciuszków odłożyliśmy do za małych, bo do tej pory to były pojedyncze przypadki ;-)
 
Dzagud>> no jedyna nie jesteś bo ja też nie mam aktualnie pojęcia o wadze i wzorscie :) W przyszły wtorek mamy wizyte umówioną, będzie to 6 tyg od poprzedniej, i wtedy dowiemy się co i jak :) Ogólnie to również kompletnie się tym nie przejmuję- w koncu widzę że Ania wcina non stop, a rośnie w oczach. I tylko się zastanawiam jak ja mam zime przetrwać w tym głębokim wózku skoro ona juz teraz go wypełnia ;-) :-D
 
reklama
Esia ja jestem pewna że zimy w gondoli Mutsy nie przetrwamy (już teraz Czarek nóżek swobodnie nie może wyprostować) i w sobotę jedziemy po spacerówkę a do niej cieplutki śpiworek i jakoś będziemy musieli przetrwać :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry