agrafka80
Fanka BB :)
W tym to i tak nie wyobrażałabym sobie wyjazdu z młodym... tyle czasu w samochodzie
To fakt - my jechaliśmy w tym roku do Sopotu z Warszawy. wyjechaliśmy o 6 rano, ale i tak taka podróż w dzień to była męka - połowę drogi spała, w Ostródzie zrobiliśmy postój, ale potem było już straszne marudzenie i płacz, a nawet histeria.
Teraz z uwagi na upały i samochód bez klimy nawet do rodziców (120 km) jeździmy wieczorem, ok 20.00 wyjeżdżamy i Alicja śpi sobie całą drogę.
Także gdybym miała teraz jechać w dłuższą podróż to tylko wieczorem lub w nocy.
tyle że z mamą bym musiałą terminy ustalić. No o ile by warunki Ci odpowiadały...ale ja z Joasią na luzie tam siedziałam;-)