reklama

Wątek główny

reklama
Czy Was już też tak non stop bolą plecy??? Bo ja już niewiem jak mam siedzieć i spać:angry: dziś o 4 nad ranem to chodziłam po pokoju z bólu. Masaż przynosi ulgę ale na 10 minut:-( Wczoraj byłam z mamką na cmentarzu umyć pomnik i tylko stałam, a z bólu to już się tak wyginałam, że myslałam, że za xhwilę sie położe na pomnik obok:eek: A nie wyobrażam sobie bóli krzyżowych:eek::szok::eek::szok:
 
Czy Was już też tak non stop bolą plecy??? Bo ja już niewiem jak mam siedzieć i spać:angry: dziś o 4 nad ranem to chodziłam po pokoju z bólu. Masaż przynosi ulgę ale na 10 minut:-( Wczoraj byłam z mamką na cmentarzu umyć pomnik i tylko stałam, a z bólu to już się tak wyginałam, że myslałam, że za xhwilę sie położe na pomnik obok:eek: A nie wyobrażam sobie bóli krzyżowych:eek::szok::eek::szok:

:tak:noo albo jak leżę i TV oglądam i zmieniam pozycję z plecków na bok...:sorry:na pleckach to generalnie nie powinno się chyba leżeć bo ucisk macicy na kręgosłup i takietam... ehhhhh
 
mnie przestały plecy boleć i rwa też przeszła:eek:
ogólnie ja lubię leżeć na plecach i nic mnie nie boli, ale skoro nie wolno to staram się nie:no:
to co Wy piszecie - ból przy przekręcaniu się lub staniu - to ja mam inaczej, mnie boli brzuszek:szok: i to tak że krzyknę, teraz też miałam coś podobnego, zabolało mnie strasznie z lewej strony, ale za chwilę poczułam kopnięcie z prawej z boku:szok: więc tam chyba główkę mi tak wypchnął że zabolało:-D
 
staram się leżeć na lewym boku, ale jak ścierpnę to muszę się na chwilę na pleckach położyć. Przekręcenie się to też bajka. Albo podniesienie się z kanapy, ból jakby mi miało skórę pod biustem rozerwać:baffled: Czuję się wogóle już tak "naciągnięta" a co będzie w 9 miesiącu:eek:
 
kurde zjadlam bym sledzie, ale mnie brzuch boli :(

A co do lerzenai na plecach, to mi pani doktor mówila, ze może nic nie bolieć ,a dziecko uciska główną żyłę i raz że ono może miec problem a i my mozemy sobie zemdleć. Takze wlaczę jak mogę z moim leżeneim na plecach.
 
Ostatnia edycja:
reklama
A co do lerzenai na plecach, to mi pani doktor mówila, ze może nic nie bolieć ,a dziecko uciska główną żyłę i raz że ono może miec problem to my mozemy sobie zemdleć. Takze wlaczę jak mogę z moim leżeneim na plecach.

normalnie bym napisała że się zgadzam i też walczę, ale starczy na dzisiaj:-p

a ja chcę mandarynkę albo pomarańczkę:eek: albo coś ale sama nie wiem co...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry