anne
Fanka BB :)
Witajcie kochane moje
Dawno mnie tu nie było,sprobuję Was nadrobić w najbliższych dniach.
U mnie było trochę ciężko ostatnio.Teraz jest w miarę,mąż wraca w niedzielę-będzie lżej nam-przynajmniej w kimś oparcie jakieś.
Życie jest ciężkie :-( ale nie można się tak łatwo poddawać.Podobno wszystko ma swój sens-nie zawsze od razu to rozumiemy, dostrzegamy..
Pozdrawiam Was wszystkie,jesteście mi bardzo bliskie,z Wami przeżyłam te najpiękniejsze chwile w moim życiu-jak wracam do tych postów z czasów ostatniej ciąży-łzy wzruszenia się kręcą w kąciku oka...
Pozdrawiam gorąco
Dawno mnie tu nie było,sprobuję Was nadrobić w najbliższych dniach.
U mnie było trochę ciężko ostatnio.Teraz jest w miarę,mąż wraca w niedzielę-będzie lżej nam-przynajmniej w kimś oparcie jakieś.
Życie jest ciężkie :-( ale nie można się tak łatwo poddawać.Podobno wszystko ma swój sens-nie zawsze od razu to rozumiemy, dostrzegamy..
Pozdrawiam Was wszystkie,jesteście mi bardzo bliskie,z Wami przeżyłam te najpiękniejsze chwile w moim życiu-jak wracam do tych postów z czasów ostatniej ciąży-łzy wzruszenia się kręcą w kąciku oka...
Pozdrawiam gorąco

ja tez stracilam swoja fasoleczke ale tak mnie tu w szpitalu potraktowali ze chcialam zapomniec jak najszybciej o tym wszystkim i sie udalo...
chociaz na poczatku bylo ciezko...
