Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Tylko by spróbował. Banda Lutówek wszędzie do dopadnie.No z tymi moimi humorkami to mam nadzieję, że nie ucieknie ode mnie hahahhah


śpią... ja też zmykam...
a Tobie należy się medal za nadrobienieja kiedys planuje jeszcze początki przeczytać bo nie wszystko pamiętam...
trzymaj się cieplo, pa!
W ogóle to super się tego czyta jak dziewczyny pisały o tym, że zobaczyły dwie kreseczki na testach ehhh a tu już nam stuknął 5 miesiąc 
Hihiih
Może znajdziemy jakiś fajny jeszcze i razem obejrzymy?
A co do kryzysów-kochana jestem z Ciebie baaaardzo dumna, to dobrze, że jesteś teraz twarda (oczywiście z umiarem i rozsądkiem przede wszystkim) bo w takich sytuacjach jak twoja to teraz ważne. Mężczyzna musi wiedzieć, że sama miłość to nie wszystko, bardzo liczy się szacunek, nie ograniczanie wolności drugiego człowieka i zaufanie. My w naszym związku sami zrozumieliśmy to późno, ale dzięki temu teraz wiem jak powinien wyglądać szczęśliwy i zdrowy związek kochających się ludzi. I wiem, że przy odrobinie poświęcenia i wysiłku i u was tak będzie, z całego serca wam tego życzę.Tygryniu ja kończę 5 serię dopieroHouse????skąd House????która seria????kolega ściągnął mi dopiero 2 odcinki z 6 serii są jakieś inne????
Mój organizm na pewno - masakra z tą pogodą dziś... ja jeszcze standardowo źle spałam. Hmm znacie takie uczucie jak nogi tak dziwnie czuć... ja to nazywam "niepokojem w nogach" nie mogę wtedy uleżeć w jednej pozycji cały czas muszę coś zmieniać - no i tak właśnie miałam dziś w nocy... mój Kocur się pewnie przez mnie nie wyspał bo przez to kręcenie mu przeszkadzałamteoria kolejna: pogoda jest do dupy i organizm najchętniej ten dzień by spedził w wyrze.
Ahahahahahaha uff, bo się posikam, dobree
Teoria namber tuu: Za dużo wczoraj wypiłaś coli i organizm nie zatrybił, że to bezalkoholowe.... hehe
Mój po żadnym napoju nie trybi

Ciągle wieczorem do niej wstawałam, i zaglądałam, czy śpi, a ona co podchodziłam, to się śmiała i rączki wystawiała...byłą ubrana w różowy komplecik...ciągle mam przed oczami jej śmiech...jeej ale jestem szczęśliwa, czyżby w moim brzuszku siedziała córcia?!
:-)