Madziu miłości nie będzie bo mąż zostaje "na budowie" ja jade sama z Kubasem no i teraz ze znajomymi z czego ogromie się ciesze
- a mieć znajmoych z małymi dziećni to skarb bo wiedzą o co chodzi, że nie siedzi się u kogoś do 2 w nocy , że na wakacjach imprezowanie do rana odpada
jest wsólny temat i dzieciaki bawią się razem - ta zabawa różnie wygląda - głownie na spychaniu się z samochodzika lub wyrywaniu sobie zabawek ale są czymś zajęte -
naszczęsie takich znajomych posiadam dzieci od 10 miesięcy do 2,5 roku
natomiast znajomi bez dzieci wogóle nie czują bazy - jak przychodzili to siedzieli do późna w nocy ( oni rano do dziecka nie wstawali)
jak mówie, że nie wychodze z nimi - ich teskst - no to zostaw gdzieś dziecko zawieź do babci czy gdzieś - no na pifko z nami nie wyjdziesz - ale z ciebie kura domowa i tp
- więc bez komentarza odechciało mi się takich znajomości - zobaczymy jak oni będą mieli dzieci - ja 1000000% bardziej wole wieczorem powydurniać się z Kubą niż siedzieć w jakiejś knajpie i złopać piwo.
Jasne lubie napić się zimnego browarka ale np przy grillu jak wiem, że Kubunia smacznie śpi w pokoju i jest blisko.