reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
hej mamooli!
a jak tam Kamilka - daje radę wytrzymać z rodzeństwem?;-)
ciekawe jaki będzie miała charkterek:sorry2:
Kamilka troche się stresuje jak słyszy okrzyki swojego brata, momentami mi jej żal bardzo, ze nie ma spokoju przy nich...
ale poki co jest spokojna i dzielna
taki mój mały "bonusik" od życia:-)
 
reklama
dzięki, że mnie podziwiacie ale nie zawsze jestem dzielna:no:
bywa, że płacze przez poł dnia i ciągle marze jeszcze o tym, żeby cofnąć rok i mieć dwójkę dzieci a trzecie za kilka lat....
ciągle ubolewam nad tym, ze żadnym się nie zajmuje tak jakbym chciała i że nie mogę się nigdzie wybrać sama z dziećmi
ale staram się myslec pozytywnie, czasem nawet zdarzy się, że nie czuje tej "guli" w brzuchu....
 
Mokkate nocowaliśmy we Vrbowie, nietrudno tam znaleść nocleg, wystarczy po paru domkach przejść. Ale nasza pani nie była zbyt miła, zwłaszcza jak się dowiedziała, że w niedziele wracamy a nie w poniedziałek to prawie, ze nas wyrzucała:wściekła/y: i jeszcze policzyła nam za cztery lóżka choć korzystaliśmy z trzech
 
Mokkate nocowaliśmy we Vrbowie, nietrudno tam znaleść nocleg, wystarczy po paru domkach przejść. Ale nasza pani nie była zbyt miła, zwłaszcza jak się dowiedziała, że w niedziele wracamy a nie w poniedziałek to prawie, ze nas wyrzucała:wściekła/y: i jeszcze policzyła nam za cztery lóżka choć korzystaliśmy z trzech


:szok:Oj...to raczej nie skorzystam z jej usług...
Ciągle mają klientów, że tak wybrzydzają.?..:confused2:
Przeciez zadowolony klient bedzie polecał innym...
 
w sezonie to chyba nie mają problemu ze znalezieniem klientów, zwłaszcza w weekendy dużo tam Polaków co po samochodach widać:tak:
z resztą jak sie pakowaliśmy to juz następni czekali w kolejce, śmiali się, żebyśmy sie nie spieszyli bo oni sobie wódkę na polu zaczną pic...
 
MamoOli oj, jesteś jednak dzielna, jesteś.:tak:
Ja przy dwójce wysiadam i marzę żeby już pójść do pracy( Mokatte porozsyłałam póki co oferty, wypełniłam też ankietę w urzędzie miasta, w dziale edukacji i czekam na razie na odpowiedź. Nie chodziłam osobiście po szkołach, bo prawdopodobieństwo spotkania dyrektora i ujęcie go swoją osobą, jak radziłaś było niewielkie, więc szkoda mi było czasu).
Co prawda, jak znajdę pracę będę musiała znaleźć jakąś opiekunkę dla Zosi( i oddać jej swoją pensję), Kazik do przedszkola (będzie już średniakiem), no i mam nadzieję, że jak tak trochę potęsknię to będę lepiej spędzać czas z dziećmi po pracy. Teraz mam wrażenie ,że nie mogę wszystkiego ogarnąć, a z doświadczenia wiem, że jak się ma więcej na głowie, niż dzieci, to wtedy łatwiej to wszystko ze sobą pogodzić.

mamooli, a może byśmy tak kiedyś się spotkały i zapoznały nasze dzieci:rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry