Izka no a jak:-) Pewnie, ze się przyjęłam i nie mam zamiaru uciekać :-)Jak Mały już lepiej ?
Osinka,Iza,Felqua,KatiNJ ile mamy jeszcze zagranicznych mamuś ? Chryste, ale się pozmieniało - wsyztskie wyjeżdżają !
MamaBoo - ja to juz miejscowa, troche sie szlajalam po roznych krajach ale to jeszcze przed Lolkiem, teraz juz na miejscu :-)
Agawa - gratulacje jescze raz ogromniaste, jestem pod wrazeniem, a mowi sie ze drugi porod to latwiejszy jest;-)
Co do Karolka i jego chorobska, to wczoraj juz bylo wszystko dobrze, jadl w ciagu dnia to co mu sie dalo, pil herbatke samopoczucie tez OK. Wieczorem po kapieli polozyal go spac, po chwili zaczal kaszlec i polecialam do Niego i zdazylismy do lazienki i zwymiotowal, pozniej kazal sie nosic na rekach i spiewac mu piosenki (czego nigdy nie lubil, zawsze mowil :mama nie spiewaj") po 30min chcial mleczko wiec dalam mu i co, i zasnal, i tak do rana juz bylo OK. Dzis wstal znow w dobrym humorze i poki co jest po sniadanku i jest OK.
Siedze dzis w pracy do wieczora ale jutro mam wolne wiec ide z nim do lekarza, bo wczoraj nie moglam, bo moj lekarz sie rozchorowal, sie dzieje szok

Oby to juz tyko resztowki tego wirusa czy cokolwiek to jest, bo mam wyjazd 8-9 marzec i nie chcialabym zostawiac Lolka w takim stanie, no a do tego 13go wylatuje na te moje wyspy i nie chcialabym sie matrwic siedzac przez tydzien w Raju;-)