reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
no a jak ja chce szybciej urodzic bo w sumie tez juz 38 tydzień mam...to moja córcia nagle zaczyna i rezygnuje...kąpiele nic nie pomagaja przynajmniej narazie, piersi mam takie wrażliwe ze utłuc moge jak ktoś dotknie a o seksiku tylko pomażyc bo małż mój się zbuntował i nie chce sie kochac... :(
 
reklama
o matko :o
bardzo ci wspolczuje ja ten niedopbry mężuś tak może
moj tylko czeka na ten czas 38tygodniai ijuz doczekac sie nie moze
 
iwosz pisze:
właśnie zdemolowałam pół kuchni (piekę ten boczek), zrzuciłam sobie deskę do krojenia na stopy i wylałam mleko na podlogę - niech żyje zgrabność!! Zapowiedziałam Piotrkowi, że już do niczego więcej się w kuchni nie dotknę ;D

ja dzisiaj tez demoluje kuchnię ;-D
upierniczyłam się, że upiekę kruche babeczki z owocami

wsypałam galaretke do szklanki i zalałam 2 szklankami gorącej wody :D
 
ja sobie dzisiaj narobiłam checi na kasze i buraczki ale mam takiego lenia ze znowu chyba obejde sie smakiem....a dom ( moze nie kuchnię) to mi dziecko demoluje ja sprzatam a ona rozwala.. ;D
 
witam panie!!
qurcze tak wczesnie a wy juz tyle napisalyscie :)
mi te skurcze przeszly gdzies okolo 22 wczoraj i jak narazie spokoj. mezulek juz chcial jechac do szpitala ale ja mialam "syndrom bialego fartucha" i przeszlo jak reka odjal :)
 
Mi tez w kuchni dzis nie idzie.Od samego rana mialam ochote na grzanki z zoltym serem(moje ulubione sniadanie),ale kiedy wyciagalam je z piekarnika to (jakims dziwnym cudem) jedna z grzanek mi sie przewrocila i caly ser sie wylal do piekarnika.Smrod jak cholera bo ser zaraz zaczal sie przepalac,a ja nawet nie zdarzylam go wyskrobac.Oczywiscie sie rozryczalam,dobrze ze mi jednak szybko przeszlo.
A co do przyspieszenia porodu...nie wszystkom ten seksik pomaga,jak widac u lutowiczek nadal niektore dziewczyny sie mecza,aby przyspieszyc swoj porod ale nic nie wychodzi.Ja ostatnio jedyne co robie to szybkie spacery,bo po nich to mi sie odrazu brzuszek zaczyna wspinac,boli mnie i kluje,czyli sprawa idzie bardzo lagodnie ale do przodu.Szkoda ze nie mam pilki w domu,bo zaczelambym juz na nia skakac  ;D  ;D
 
magdalenaB pisze:
witam panie!!
qurcze tak wczesnie a wy juz tyle napisalyscie :)
mi te skurcze przeszly gdzies okolo 22 wczoraj i jak narazie spokoj. mezulek juz chcial jechac do szpitala ale ja mialam "syndrom bialego fartucha" i przeszlo jak reka odjal :)

A ja juz myslalam ze pojechalam do tego szpitala!Ale widac ze twoja pora jeszcze nie nastapila ;) .Ale jezeli Cie lapia tak czesto takie silne bole to pewnie juz niedlugo sie rozdwoicie ;)
 
magda to ja mam taki sam syndrom jak ty....jak mnie męczyły skurcze takie ze cholera bierze i się wybrałam do lekarza to gdy weszłam do gabinetu lekarz zrobił mi ktg a tam zonk az sie zasmiał ze mnie ze druga ciąża i drugi poród a ja panikuję
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry