Mi tez w kuchni dzis nie idzie.Od samego rana mialam ochote na grzanki z zoltym serem(moje ulubione sniadanie),ale kiedy wyciagalam je z piekarnika to (jakims dziwnym cudem) jedna z grzanek mi sie przewrocila i caly ser sie wylal do piekarnika.Smrod jak cholera bo ser zaraz zaczal sie przepalac,a ja nawet nie zdarzylam go wyskrobac.Oczywiscie sie rozryczalam,dobrze ze mi jednak szybko przeszlo.
A co do przyspieszenia porodu...nie wszystkom ten seksik pomaga,jak widac u lutowiczek nadal niektore dziewczyny sie mecza,aby przyspieszyc swoj porod ale nic nie wychodzi.Ja ostatnio jedyne co robie to szybkie spacery,bo po nich to mi sie odrazu brzuszek zaczyna wspinac,boli mnie i kluje,czyli sprawa idzie bardzo lagodnie ale do przodu.Szkoda ze nie mam pilki w domu,bo zaczelambym juz na nia skakac ;D ;D