reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
miałam dzisiaj nie wychodzić, bo upiorny upał ale Maciek tak marudzi , że zaraz zwariuję ::) i chyba w ramach walki o zdrowie psychiczne poleze jednak na spacer
niczym go dzisiaj nie da się zainteresować na dłużej niż 3 minuty, chwila spokoju i znowu ryk, spać też nie chce
RATUNKU CZY JEST NA SALI LEKARZ????? >:(
 
reklama
sylwia532 pisze:
azik wiem wiem ze kazdy maluszek ma swoje tempo rozwoju-ale ja po swojej szkole to warjuje

obawialam sie tych mostkow ze staje na glowie wygina sie i prezy w taki luk,sasiadka mnie cos tam nastraszyla(zreszta tesciowa tez) ale widze ze oki,bo juz myslalam ze cos z napeciem miesniowym
i z zebami wiem ze dzieciaki roznie a i tu tesciowa mi sra ze za wczesnie ze nie zeby(jak ja cos tam widze)i straszy ze nie dobrze ze tak wczesnie..wkur...........mnie maksymalnie

kinga ja na zielona wyspe ;)  ja od BB jestem uzalezniona i zagladac bede musiala.mezyk chce teraz sobie net zalozyc i jezeli bedzie to od razu do was zajrze tzn.na watek zdjeciowy ;) a jak nie teraz to w najblizszym czasie,no i sa kawiarenki :)

Sylwia ja jestem praktykującym pedagogiem rewalidacyjnym - na co dzień spotykałam dzieci z różnym stopniem upośledzenia, jakbym miała o tym mtyśleć i wszystko u moich cudów analizować pod katem mojej wiedzy - to byłabym już w psychiatryku....
 
Jaś też miał etap robienia mostków i jak się okazało, rzeczywiście było to przygotowanie do obrotu z plecków na brzusio. Ja też za dużo czytałam, oglądałam i porównywałam. Teraz też czytam (taka moja natura), ale już nie odnoszę wszystkiego do Jaśka, bo zrozumiałam, że on potrzebuje swojego czasu na opanowywanie kolejnych umiejętności, więc go nie popędzam, tylko staram się cieszyć tym, co juz mu się udało osiągnąć. I tak jest o wiele lepiej i radośniej ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry