reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Magda - ja też wszędzie biorę ze sobą Krzymka - pomaga przełamywać lody we wszystkich urzędach i bankach ;D - on siedzi u mnie na kolanach, czarujaco się uśmiecha a ja załatwiam sprawę ;D
 
reklama
Durni Ci ludzie - naprawdę.....
Ja też wychodzę do pracy o 6:30 wracam około 15 (w poniedziałki jestem dopiero na 16:45) i strasznie mi brakuje Oskarka... Ale rozczulają mnie takie momenty, że np. budzi się około 21 Rafał do niego idzie i nic nie pomaga. Kręci się, marudzi, płacze (jeśli szybko nie zainterweniuję:) ) a jak tylko ja biorę go na ręe to kładzie główkę na moim ramieniu i od razu zasypia.... Trochę to głupie, bo rozczulam się na samą myśl o tym, ale to dobzre, że za mną tęskni i chce się poprzytulać.
 
reklama
Wiedziałam, że tak będzie. Zaczął się rok szkolny i nie mam prawie czasu na BB :( I skończyły się czasy, że byłam zawsze na bieżąco ze wszystkimi wątkami.
Catherinka - gratuluję zapisania się na studia. Na pewno dasz radę, bo ty jesteś dzielna kobita, do tego optymistka - więc góry możesz przenosić, jak tylko zechcesz!

No to dołączam do wszystkich tęskniących mam. Ja wprawdzie pracuję tylko kilka godzin w tygodniu, ale obciąża mnie to bardziej psychicznie. Jak przychodzę do domu, to nie wypuszczam Jaśka z rąk.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry