reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
dziewczyny, jestem podłamana, Moja Karola nic nie chce jesc jak jestem w pracy :( Nie wiem co robić. Wczoraj nie ściągnęłam mleka na dziś i korzystaliśmy z zapasów zamrażalkowych. Karola pluła mlekiem na odległość. Sytuację uratował słoiczek marchewki z jabłkiem!!! Zjadła kilka łyżek i koniec. Jak myslicie, czy to możliwe, żeby nie była głodna? Co to może być?

 
Kinga - jeśli masz 4 lekcje dziennie, to Karola wytrzyma tyle bez mleczka. Może w tym czasie dostać deserek albo zupkę. Mnie się wydaje, że po prostu jest przyzwyczajona, że jak mleczko, to z cycusia i dlatego nie chce jeść, jak cię nie ma.
 
KingaP pisze:
dziewczyny, jestem podłamana, Moja Karola nic nie chce jesc jak jestem w pracy :( Nie wiem co robić. Wczoraj nie ściągnęłam mleka na dziś i korzystaliśmy z zapasów zamrażalkowych. Karola pluła mlekiem na odległość. Sytuację uratował słoiczek marchewki z jabłkiem!!! Zjadła kilka łyżek i koniec. Jak myslicie, czy to możliwe, żeby nie była głodna? Co to może być?

Kinga - Pytia ma chyba rację, jeśli nie ma Cię do 4 godzin to może wytrzymać i nie być głodna, wtedy słoiczek, albo może kaszka jej wystarczy

może powolutku się przyzwyczai ::)

u mnie Maks ma odwrotnie - co mnie dziwi - tak jakby chciał "zajadać" tęsknotę jak mnie nie ma to jest wiecznie głodny i dużo je, aż trzęsie się na jedzenie - jak jestem to wystarczy mu trochę cycunia i już jest zadowolony

niestety wydaje mi się, że nasze maluszki też przeżywają jakiś rodzaj stresu - a jak wiadomo są dwie reakcje na stres - albo wilczy głód albo brak apetytu :(
 
dzieki dziewczyny :)

Zaraz Rafał ma kupić Karoli kaszkę ryżową i bedziemy jej dawać ją :)

Ja mam wrażenie, ża Karola jakaś taka obrażona jest na mnie, jak wracam do domu ::) Rzuca się na pierś, a jak się naje, to rozpoczyna dzikie harce z moją mama. Na mnie nie zwraca uwagi ::)
 
a my jutro z Maksiem do szczepienia rano no a o 14 mamy być na lotnisku ::)
jakos jeszcze nie mogę w to uwierzyć że się uściskam z moją mamą po prawie trzech latach...
 
reklama
ja zaczęłam też myśleć o kolejnych podyplomowych. albo zupełnie nowym kirunku studiów - tylko jeszcze nie weim jakich........

u nas jest tak, że Piotrek płacze jak ja sięwkurzam lub krzyczę,a jak mu źle to najlepiej mu u wszystkich innych tylko nie u mnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry