reklama

Wątek PORODOWY :)

GARUTALCJE!!! WESOLUTKA I JAGUSIA!!!

Zaraz, zaraz...
Ale dlaczego rodzą pierwsze rodzą dziewczyny z końca października?
Czyżby była jakaś umowa i ja ją przegapiłam??? ;-)

CHYBA SIĘ PÓJDĘ SPAKOWAĆ W TAKIM RAZIE :sorry2:

W sumie Dolargan jest środkiem morfinopodobnym - słabszym trochę.
No tak mdłości i wymioty, zawroty głowy.
Ja mam zamiar pytać o wszystko co będą mi podawać w szpitalu.
Wcześniej sobie poczytam co i jak - bo ja to już tak mam.

Słyszałam o negatywnym wpływie dolarganu na maluszka.
Wiesz może coś więcej?

hej ja jestem panikara i prawdopodobnie biore zzo

A ja jak zwykle zgrywam gieroja.
Pewnie będę potem żałować, że nie daję sobie pomóc.
Ale doszłam do wniosku, że chociaż raz w życiu trzeba tego doświadczyć w pełni.
Może następnym razem jakieś znieczulenie... :zawstydzona/y:

Jedyne co (ale już pisałam) to biorę swoją położną.
A śniło mi się dzisiaj, że urodziłam Lili.
I, że się udało bez nacięcia.
Oby sny kam tru ...
 
reklama
Ja też bez ZZO ... u nas w szpitalu nie ma wyjścia... za mało maja Anestezjologów, żeby ZZO było dostępne... a jak Wy dziewczyny ?? większość z Was bierze ZZO, czy też bez ??
 
Ja bez. Pierwsze dziecko urodziłam po oksytocynie w trzy godziny od zera. Podobno, taki poród jest bardziej bolesny, a dałam radę i nie mam złych doświadczeń. A dolargan jest niedobry dla maluszka, trzeba mu jakieś antidotum po porodzie podać - już ktoś o tym pisał.
 
ja w PL też rodziłam moją 4,5kg Laure bez żadnego znieczulenia i na dodatek dostałam oxytocynke:-).

tutaj mam do wyboru: gazy rozweselające:-D jakieś lekkie w zastrzyku lub epidural.
 
Ja Jasia też urodziłam bez znieczulenia. po oksytocynie 3 godziny. A było zero rozwarcia i szyjka niewygładzona.
Trochę po bluzgałam, pozwijałam się, ale z bólu, ale jakoś dałam radę i dlatego mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie a może szybciej i mniej boleśnie! :)
 
a ja sobie siedzę, jedną nogę mam na drugim krześle i czuje mała tak nisko że szok. brzuch opiera sie o uda:-D i czuje na udach jak sona sie porusza:-)
 
Słyszałam o negatywnym wpływie dolarganu na maluszka.
Wiesz może coś więcej?

Tak Malenko - niestety Dolargan przenika przez łożysko i maluszek po urodzeniu jest oszołomiony jak po narkotyku.
Dolargan działa jak morfina.
Dzidziuś jest ospały, mało energiczny i może mieć problem z ssaniem ora z z oddychaniem.
Wtedy potrzebne jest podanie leku neutralizującego te przykre skutki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry