reklama

Wątek PORODOWY :)

reklama
Gusia no to tzrymamy kciuki!
A mnie już od wtorku skurcze trzymają ale nie są regularne. Czasem co 15-20 min później nic przez 2,3 godz a innym razem co 5-10 min.
I jak tu się nie denerwować!:no:
A od ok 2 godz są trochę częściej i mocniejsze.
Tylko kiedy będą już te prawidłowe? Boję się że mogę je przeoczyć bo tak cały czas mówię że to jeszcze nie to choć czasem bardzo boli...:sorry2:
słonce nieprzeoczysz tego zapewniam cie:tak::tak: jak przestaniesz łapac powietrze i bedzie ci wszystko na brzuchu przeszkadzało to znaczy ze to to:-p

Dorotka moze i u ciebie cos sie zaczyna:)))
 
słonce nieprzeoczysz tego zapewniam cie:tak::tak: jak przestaniesz łapac powietrze i bedzie ci wszystko na brzuchu przeszkadzało to znaczy ze to to:-p
Mam nadzieję że nie przeoczę ale to czekanie i liczenie jest najgorsze.
Zaczynam się denerwować
Jak mnie tak pierwszy raz mocniej złapało we wtorek to czułam się tak jak w momencie gdy zobaczyłam dwie kreseczki na teście ciążowym. Chociaż bardzo chciałam dziecko to bardzo się bałam że już nie ma odwrotu, że klamka zapadła i takie mieszane uczucia RADOŚCI I STRACHU. I teraz tak samo czuję.
 
Jak sobie pomyślę że to już tak blisko to mi łzy do oczu lecą ale chcę już mojego Bartusia mieć przy sobie
Już czekamy na niego, wszystko przygotowane a M co dzień włącza pozytywkę na łużeczku i mówi do Bartusia czy chce zobaczyć jak zabaweczki się kręcą albo czy nie nchce wózka zobaczyć!:-):-D:-D
 
Słodki widok ale zobaczysz jak będzie jak już Bartuś się pojawi w swoim łóżeczku.
Mnie też się łzy cisną do oczu jak pomyślę, że taka maleńka i ciepła istotka zostanie położona na moim brzuszku.
Ach ta myśl daje mi tyle siły i tylko o tym będę myślała podczas porodu - jak najszybciej zobaczyć i przytulić maluszka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry