reklama

Wieści od cieżarówek

Bić nie będziemy. Ale nie zamartwiaj sie . musi być dobrze. A o kiedy dokładnie masz wizyte. Ja o 21:15 w poniedziałek. Niezla godzina ale już na wcisk było:-)
 
reklama
She ja w sobotę z rana musiałam sobie zajęcie znaleźć, bo inaczej bym oszalała, bo Wy z Kasik chociaż gdzieś te bąbelki czułyście, a ja kompletnie nic a nic. Nawet z forum "uciekłam" na parę dni, bo mnie to troszkę zmartwiło :(. W klinice to już świrowałam, a A. powiedział, że zaraz w łeb mnie trzepnie i mam nie stresować dzidzię. Na szczęście nie było opóźnień, więc weszliśmy na czas, badanie ciśnienia, waga, zaczęłam świrować, bo wolałabym od USG zacząć, no ale. Waga 2+ przez całą ciążę. Tzn. u mnie było najpierw 3-, bo te moje straszne mdłości, potem odrobiłam te trzy, a teraz 2+, więc nie jest źle. No i USG, kurczę jak mi przejechał po brzuchu to najpierw się zastanawiałam czy rusza się maszyna czy dziecko, ale tym razem od razu powiedział, że dzidzia ok. I pierwsze co zobaczyliśmy to nasze dziecko idealnie nakryło się nogami i powiedziało "mam was gdzieś nie pokażę" :) No ale pomęczyliśmy i pokazało, choć ja tam nic nie widziałam. I pojawiła się dyskusja między m. a lekarzem, kiedy powiedziałam, że m. wie, że będzie syn, na co lekarz: L: a jak będzie córka? A: będę kochał jak swoje :) L: no to niech Pan zaczyna się uczyć, bo szansa na chłopaka to jakieś max 8% ;)))))))))))))))) Zbadał mi jeszcze szyjkę, wszystko ok. Córcia ma około 12 cm. A ruszała się jak wariatka. Pokazała nam idealnie rączkę i było widać 5 paluszków. Główka śliczna, usteczka super, zresztą same zobaczycie na zdjęciu tylko rozszyfruję jak to się wklejało, bo zapomniałam już :( Także She mój A. też mi powiedział, że będzie syn, też dwa razy mnie oświecał, że jestem w ciąży, ale tym razem co do płci się pomylił i trochę jest mu żal, ale wiem, że i tak oszaleje na punkcie małej i tak, więc na zapas się nie martwię :)
 
Lilijanna mam nadzieję, że ja w czwartek będę tak samo szczęśliwa, bo też zaczynam świrować. Przestałam czuć cokolwiek. A to mi zaczęło siadać z kolei na psychikę. Do tego pierwsza wizyta u nowego lekarza... I tak się nawarstwia... Bardzo się cieszę Waszym szczęściem. I czekam na zdjęcie :-)

Mój M stawia na syna. U nich w rodzinie głównie rodzą się chłopcy. U mnie dziewczynki. Więc mamy jakby wojnę genów. Mam przeczucie, że spełni się jego życzenie. Wiem, że będę kochała też synka, ale... Marzę o córusi. Bardzo...
 
My to nastresujemy te nasze dzieciaczki. Asiu nie stresuj sie. Bedzie dorze zobaczysz.

Ja mam wizytęo 21:15. I chyba to dzidziolek. Bo co to może byc tak bardzo nisko w pdobrzuszku. Jakby coś tak mi pukało, takie dziwne uczucie. Wiec chyba to dzidziolek.

Pozdrawiam was niedzielnie. My bylismy na cmentarzu. A potem trzeba robić obiadek. I na 18 idziemy na Alicję w Krainei Czarów 3 d
 
Czesc dziewczyny, a ja dzisiaj zajecia mialam pierwsze w tym semetrze i pediciur robilam i masaz głowy :)

Moj okruszek rusza sie nie miłosiernie,a ja wizyte dopiero na 15 marca mam, w tym tygodniu to sobie wyniki zrobie ,zeby miec, buziaki.Lilijanna super ciesze sie,ze wsio dobrze,niepotrzebie sie martwiłas kochana :*
 
Dziewczyny, nasz debiut. Oto wielcy my: :-)
 

Załączniki

  • P3074453..jpg
    P3074453..jpg
    19,1 KB · Wyświetleń: 58
Wiecie co? Ja nie wiem. Ale chyba przed chwilą poczułam takie lekkie puk, puk w podbrzuszu... Albo na serio świruję...

Ale mi się chce kurczaka z rożna..................
 
reklama
She - brzusio rzeczywiscie nie za wielkie. Ale widocznie takie ma być. Ja poprzednio chyba tez jeszcze nie miałam. Teraz mam bebol. Postaram siue jutro może jakieś zdjatko pstryknąc

A propo Koti czy już coś wiemy? Ona rzeczywiscie miala jakoś termin. Może juz nam sie rozpakowala?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry