w macierzynstwie jest cudowne tylko dziecko. NIC WIECEJ. we mnie jest teraz niewyobrazalny strach o moja i dziecka przyszlosc.
cale szczescie w tym nieszczesciu ze moi rodzice mi pomagaja. gdyby nie oni nie dalabym rady. ale rodzice wiecznie zyc nie beda.
jak sobie poradzic. hmm moze panstwo pomoze, bo przecierz placilam podatki to moze mi pomoga? no wiec rajd po caritasie, dom samotnej matki, powiatowy centrum pomocy rodzinie, opieka spoleczna, gmina. jak pomogli mi najbardziej pomogl caritas dostalam stamtad uzywane rzeczy dla dziecka. reszta szkoda gadac
jeszcze raz podkreslam gdyby nie rodzice to byloby bardzo zle. tylko dzieki nim moje dziecko jest ze mna. bo moj ex mial gdzies i dalej ma, mnie i dziecko. wyprawka i cala reszta go nie obchodzila, nie interesowalo go czy mam na leki czy mam za co zjesc do alimentow zmusil go sad.
czesc samotnych matek wychodzi z tego obronna reką. ich problemem jest poszukiwanie faceta, brak sexu, debilne klotnie z kolezankami, intrygi, imprezy, a potem rzyganie przez trzy dni. ale niestety tak jak ja to ciagla walka o przetrwanie.
teraz wiem ze jedynie od mojej zaradnosci bedzie zalezalo jak bedzie wygladala moja i dziecka przyszlosc. tylko od pracy moich rąk wszystko bedzie zalezalo.
hmm pasowala by dobra praca. ale pracy w bieszczadzkim zadupiu niema (stad pochodze), moi rodzice pracy mi nie zalatwia. u nas wiekszosc ludzi zyje z przemytu z ukraina. ale ja niedam rady bo co z dzieckiem pod pache i na przemyt fajek i wódy.

(
no wiec chcialam wrocic do miejscowosc w ktorej mieszkalam. mysle sobie panstwo mi pomoze choc na poczatku, moze pomoga mi, buhaha nie pomoze nikt. tzn caritas, centrum zarzadzania kryzysowego, dom samotnej matki, opieka spoleczna, powiatowe centrum pomocy rodzinie,.... nikt. pomoc moga jedynie rodzice. ale skad pieniadze??
i tak bledne kolo sie zamyka...
ciagle sie zadreczam ze moze w jakis sposob moglam przewidziec ze czlowiek ktorego tak kochalam wyrzadzi mi taka krzywde.
takze moze i macierzynstwo to cud. ale tez i trud. ja sobie zdalam sprawe ze jesli bylam gotowa na sex musze byc gotowa i na dziecko. tylko dlaczego ex nic nie musi????