Helol! Ale zawiało zachodem! Hoho! A ja tam w Polsce mieszkam i sobie chwale. Może nie wszystko, ale trudno, jakoś sie przez tyle lat przyzwyczailam. Ale generalńie to obiezyswiat jestem i lubię jeździć do innych krajów, najlepiej na dłużej i bez Polaków, żeby troche innego swiata liznac. Ja tez uważam, ze rok z dzieckiem to takie minimum, więc ku dobremu te zmiany poszły.
Delewarre - no mocno sie nie doluje, jeszcze

) ciagle jestem na owulacyjnym haju - czyli radość dzika, ze sie udało. Ale pewnie w miarę upływu czasu bedzie gorzej. I mam kolejny objaw. Od rana bolal mnie lewy jajnik, ale teraz juz jestem pewna, ze to nie jajnik, tylko bol taki jak na @. Bo taki sam miałam po HSG. Jest więc nadzieja, ze to może jakieś zagniezdzenie?

) dobrze, ze jadę w czwartek wcześnie rano na 2 konferencje pod rząd, wrócę w sobote wieczorem, to jakoś tak szybciej czas zleci. Planuje w pn pierwszego testa 10 miu zrobić, to bedzie 9 dpo. Ale może jeszcze nie wyjść.jednak skoro maja być bliźniaki

) to juz powinno wyjść, bo to beta podwójna

) a jak nie to znaczy, ze jeden sie zagniezdza i jeszcze za wcześnie

) więc taka sobie historie ulozylam w głowie.
Delawarre i prosze Cię myśl pozytywnie - do trzech razy sztuka, czyli teraz sie udało, a tym bardziej, ze jesteś tutaj razem z nami i wszystkie trzymamy za Ciebie kciuki, więc musi być dobrze, a nawet bardzo dobrze!