I dlatego, że jednak rozbieżność jest bardzo duża nie potrafię jeszcze do końca się cieszyć, ale myślę, że gdyby było źle to by mnie położyli. Czuję jakąś ulgę, ale z radości nie skaczę.
We wtorek mam USG III trymestru u jeszcze innego lekarza. Poproszę, żeby sprawdził też szyjkę. Lekarz ponoć bardzo dobry, z polecenia. Myślę, że po tym będę już bardziej wiedziała na czym stoję i podejmę decyzję co do zmiany lekarza prowadzącego.