reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Wizyty u gin, zdjęcia USG, mama w połogu.

Z własnego doświadczenia niewiem, ale słyszałam od kilku znajomych które to przeszły i od mojej siostry, czytałam też że jak się siara tak wcześnie pojawia tzn jeszcze w ciąży to później pokarm może zanikać..Niewiem ile w tym prawdy ale chyba cos w tym jest
 
reklama
Mi jeszcze od poczatku ciąży nic z cycochów nie ciekło :-)
Wklejam fotki z ostatniego usg :-D Moja kluseczka 29 tc 3 dzień
 

Załączniki

  • image001.jpg
    image001.jpg
    10,9 KB · Wyświetleń: 59
  • image003.jpg
    image003.jpg
    10,6 KB · Wyświetleń: 72
  • image005.jpg
    image005.jpg
    10,3 KB · Wyświetleń: 64
kms ale fajniutka, a te drugie zdjęcie powalające jak się ślicznie uśmiecha.....Kurczę chciałabym zobaczyć mojego skarba na 3d......
 
Trudno mi powiedzieć, ale chyba pojawienie się siary bądź nie ma niewiele wspólnego z pokarmem ??? Prawdę mówiąc ważne jest, żeby dziecko dobrze zaskoczyło ze ssaniem to wtedy będzie dobrze opróżniać pierś i będzie podtrzymywać laktację. Druga sprawa to psychika karmiącej. Niestety czasami stres powoduje osłabienie laktacji, dziecku jest trudniej to mama się nakręca, że nie ma mleka i robi się błędne koło.
Ja karmiłam ponad rok, nie zawsze było łatwo. W 7 dobie odstawili małego całkowicie od piersi i przez 4 doby podawali mu sztuczne mleko z butelki, bo mały miał taką silną żółtaczkę. Przez ten czas odciągałam pokarm co 3 godziny także w nocy (nastawiałam sobie budzik), bardzo mi zależało, żeby podtrzymać laktację ale miałam doła, że mały się przyzwyczai do butli.
A jednak jak go przystawiłam z powrotem to się udało :-). Potem też było różnie, co kilka tygodni dziecko ma skok wzrostowy, trzeba się z tym liczyć, że wtedy wisi na cycu, niektóre mamy wtedy stwierdzają, że na pewno za mało mleka mają i przechodzą na butlę. Ja nie przeszłam, uparta byłam. Ale nie wiem czy za drugim razem będę miała tyle determinacji ;-).

Za to mam dwie koleżanki, jedna ma takiego ssaka, że od razu w szpitalu mała rozbudziła jej laktację niesamowicie i zawsze wciąga obie piersi do końca i nie ma problemu z ssaniem.
A drugiej koleżanki córeczka źle ssie pierś i jest do tego stopnia leniuszkiem, że woli ssać pusty smoczek uspakajacz niż jeść z cyca. Ale koleżanka się zawzięła, że drugie dziecię też wykarmi piersią i zaczyna mieć sukcesy :-) (po 4 miesiącach).

Dziewczyny błagam was nie nastawiajcie się, że jak leci wam siara albo jej nie macie to na pewno będą problemy z karmieniem, albo wam pokarm zaniknie.
Jeśli po porodzie nie będziecie pewne czy mały się najada, czy ssie prawidłowo nie krępujcie się zapytać położną, poprosić o radę z przystawianiem.
Jeśli dziecko będzie miało prawidłowy instynkt ssania i dobrze będzie przystawione to nie ma bata mleko się pojawi ;-).
Nerwy, stres czy nastawianie się jest w karmieniu najgorszym doradcą.
 
Ostatnia edycja:
kms ale fajniutka, a te drugie zdjęcie powalające jak się ślicznie uśmiecha.....Kurczę chciałabym zobaczyć mojego skarba na 3d......

Dziękuje bardzo :-) tak Mała troszkę się do nas pouśmiechała - tak przez sen ale zawsze :tak:

Niesamowita pamiątka takie nagranie - a tym bardziej, że w całkiem przystępnej cenie 250 pln :szczegółowe badanie Maluszka ze wszystkimi pomiarami :happy: u dobrego fachowca w klinice Novum w Wawie - polecam :tak:
 
Dziękuje bardzo :-) tak Mała troszkę się do nas pouśmiechała - tak przez sen ale zawsze :tak:

Niesamowita pamiątka takie nagranie - a tym bardziej, że w całkiem przystępnej cenie 250 pln :szczegółowe badanie Maluszka ze wszystkimi pomiarami :happy: u dobrego fachowca w klinice Novum w Wawie - polecam :tak:
Wow, 250 zł to sporo :szok: W Olsztynie 200 zł, podrożało, bo było po 180.. no, ale to Olsztyn ;-) A tak poza tym, piękna Mała :-D
Mama mojego kochanego wydrukowała, powiększyła i powiesiła w widocznym miejscu zdjęcie naszej Ninki z pierwszego usg3d :-D Byłam w szoku, my nawet o tym nie pomyśleliśmy :zawstydzona/y::-D To taki bajer dla rodziców, ale ile radości daje :-D
 
My bylismy dzisiaj na wizycie.
31 tc - mała (wciąż) waży 1968 gram, mierzy (o ile dobrze zapamietałam cos ponad 30 cm) i w dalszym ciągu jest ułożona poprzecznie. Lekarz wyraził nadzieję, że do następnej wizyty za 3 tygodnie ułoży się już pionowo (obojętnie mu czy głowkowo czy pośladkowo - chyba mnie już zaszufladkował do CC:baffled:) Mówił ze poprzeczne położenie płodu w tak wysokiej ciąży nie jest bezpieczne ze względu na krazenie krwi pomiedzy pepowina a dzieckiem (cos w tym stylu). Poza tym po opisie moich dolegliwosci z noga stwierdzil, ze przez te 3 tygodnie doskwierała mi właśnie rwa kulszowa i ze musialo mnie dopasc w zwiazku z tymi moimi dolegliwosciami kregoslupowymi,....
Poza tym polożnniczo wszystko super, szyjka ok, pokazał nam małą w 3d (chyba ze względu na Zuzę, która była z nami) - niestety nie mam zdjęć.

 
reklama
My bylismy dzisiaj na wizycie.
31 tc - mała (wciąż) waży 1968 gram, mierzy (o ile dobrze zapamietałam cos ponad 30 cm) i w dalszym ciągu jest ułożona poprzecznie. Lekarz wyraził nadzieję, że do następnej wizyty za 3 tygodnie ułoży się już pionowo (obojętnie mu czy głowkowo czy pośladkowo - chyba mnie już zaszufladkował do CC:baffled:) Mówił ze poprzeczne położenie płodu w tak wysokiej ciąży nie jest bezpieczne ze względu na krazenie krwi pomiedzy pepowina a dzieckiem (cos w tym stylu). Poza tym po opisie moich dolegliwosci z noga stwierdzil, ze przez te 3 tygodnie doskwierała mi właśnie rwa kulszowa i ze musialo mnie dopasc w zwiazku z tymi moimi dolegliwosciami kregoslupowymi,....
Poza tym polożnniczo wszystko super, szyjka ok, pokazał nam małą w 3d (chyba ze względu na Zuzę, która była z nami) - niestety nie mam zdjęć.


Abeja to mnie przestraszyłaś. Czuje że moje maleństwo znów przekręciło się poprzecznie. Już było główką w dół, bo czkawkę czułam u dołu, a kopniaczki u góry, teraz czuje że znów jest poprzecznie. :szok::szok:

W środę idę na usg, więc zobaczymy.

Odebrałam dziś wyniki z posiewu moczu. Bakterii brak:-)
 
Do góry