reklama

Wizyty u lekarza

reklama
George, zaszłam w ciążę podczas pierwszej próby, więc nie mogę być do końca pewna. Zaczęliśmy jeszcze przed moją owulacją, właściwie od razu po @ ;-)
Jeśli więc coś jest w tej metodzie, to powinno zaskoczyć na dziewuchę. Zobaczymy za parę dni :-D
 
Nie jestem pewna czy mnie dobrze zrozumialas. Ja tez za pierwszym razem zaszlam, ale jako,ze planowaliśmy dziewczynkę (trzeba sie kochać przed owulacja, bo plemniki x są dłużej zywotne), to na dzień czy dwa przed owulacja przestaliśmy próbować, a potem już z antykoncepcja. Gdybyśmy chcieli chłopca, to zabezpieczalibysmy sie przed owulacja a w dniu, gdy miałaby nastąpić zaczelibysmy starania.
Nie wiem jak u Ciebie to wyglądało,ale jesli nie zabezpieczalas sie przez cały cykl, to szanse są 50 na 50.
 
u mnie metoda owulacyjna też się sprawdziła... testowałam testami OWU i jak był najmocniejszy to było przytulanko... bardzo chcieliśmy synka, ale generalnie po prostu chcieliśmy zmaksymalizowac szanse trafienia w optymalny dzień do zapłodnienia... bo wczesniejsze co drugi dzień itd nie działały (staraliśmy sie ponad rok) i w końcu poszłam po testy i po paru cyklach się udało trafić i to chłopca:)
 
Powiem Wam u mnie zadziałała dwa razy. Stosunek w czasie płodnym w przypadku Eleny jeden przed owulacją parę dni, a teraz w dniu owulacji no i synek. Być może coś w tym jest, albo moja podświadomość dogadała się z plemnikami mojego małżonka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry