Hej laseczki

Zmniejszyliśmy Wojtusiowi tlen do 0.01%, saturacja bardzo ładna, między 95 a 99. Zazwyczaj po jedzeniu spada ale jest już tak 89, 90 a nie mniej i rośnie szybciutko więc widzę postęp. Poza tym w tej chwili od jakiejś pół godziny śpi tylko z jedną końcówką wąska w jednej dziurce noska (druga wylazła) a ja postanowiłam sprawdzić jaką będzie miał saturację. Na poczatku miał tak 87,88 ale od dłuższej chwili jest tak pomiędzy 90 - 92 więc znowu mały postep

Oddycha dobrze, serce nie szaleje

Nie chcę się cieszyć na zapas ani na nic nie nastawiać.................

...
Ooo, nawet wskoczyło na 93...i znowu

, wow nawet 94

Widzę, że utrzymuje się koło 90 i ciut więcej.
Wojtuś bardzo ruchliwy się ostatnio zrobił. Normalnie chyba by wstał i poszedł

rusza rączkami, nóżkami, pupą.
Jak go zachęcić do podnoszenia główki? Bo jak on chce, to na brzuszku potrafi nawet na przedramionkach troszkę się już podeprzeć i rozejrzeć ale zazwyczaj leży i przeraźliwie płacze. Przewrócony na plecki od razu jest szczęśliwy, śmieje się ponownie, guga/gega/hejuje. Podnoszony za rączki z plecków głowy podnosic nie chce. Wiemy, że potrafi ale on z jakiegoś powodu nie chce. Jak wzmocnić te mięśnie?
Poza tym przygląda sie bardzo gąsienicy powieszonej nad wózeczkiem i grzechotkom jakie mu pokazujemy.
I je znowu normalnie, bo zeszłym tygodniu mieliśmy mały problem. A on po prostu chciał nam powiedzieć, że potrzebuje już większego smoka do butli i jeszcze cieplejszej wody do przygotowania mleczka...

Te nasze małe mądrale
