reklama

Wojtuś 25tydz. 03.01.2011

reklama
Aga, nooo lepszy. Ciut;-) Jak bedzie zdecydowanie lepiej to dorysuj usmiech;-)
Trzymaj się ciepło. Idę spać bo po całym dniu na terapii we wrocławiu z małym padam na twarz.
Nie daj się kobieto. Głowa do góry.
 
Hej laseczki :)
Zmniejszyliśmy Wojtusiowi tlen do 0.01%, saturacja bardzo ładna, między 95 a 99. Zazwyczaj po jedzeniu spada ale jest już tak 89, 90 a nie mniej i rośnie szybciutko więc widzę postęp. Poza tym w tej chwili od jakiejś pół godziny śpi tylko z jedną końcówką wąska w jednej dziurce noska (druga wylazła) a ja postanowiłam sprawdzić jaką będzie miał saturację. Na poczatku miał tak 87,88 ale od dłuższej chwili jest tak pomiędzy 90 - 92 więc znowu mały postep :) Oddycha dobrze, serce nie szaleje :)
Nie chcę się cieszyć na zapas ani na nic nie nastawiać................. :D...
Ooo, nawet wskoczyło na 93...i znowu :D, wow nawet 94 :) Widzę, że utrzymuje się koło 90 i ciut więcej.

Wojtuś bardzo ruchliwy się ostatnio zrobił. Normalnie chyba by wstał i poszedł ;) rusza rączkami, nóżkami, pupą.
Jak go zachęcić do podnoszenia główki? Bo jak on chce, to na brzuszku potrafi nawet na przedramionkach troszkę się już podeprzeć i rozejrzeć ale zazwyczaj leży i przeraźliwie płacze. Przewrócony na plecki od razu jest szczęśliwy, śmieje się ponownie, guga/gega/hejuje. Podnoszony za rączki z plecków głowy podnosic nie chce. Wiemy, że potrafi ale on z jakiegoś powodu nie chce. Jak wzmocnić te mięśnie?
Poza tym przygląda sie bardzo gąsienicy powieszonej nad wózeczkiem i grzechotkom jakie mu pokazujemy.
I je znowu normalnie, bo zeszłym tygodniu mieliśmy mały problem. A on po prostu chciał nam powiedzieć, że potrzebuje już większego smoka do butli i jeszcze cieplejszej wody do przygotowania mleczka...:)
Te nasze małe mądrale :D
 
Aga, super wiesci:-) Mam nadzieję, że juz niedługo malutki pozegna się z tlenem:tak:
A co do podnoszenia za rączki, to wiesz na pewno, że tak robić nie wolno.. I sama wiesz, że najlepszym sposobem jest leżenie na brzuszku. Wiadaomo, że maluchy tego nie lubia nadto, bo to dla nich wysiłek jest.. A masz jakąś matę edukacyjną z bezpiecznym lusterkiem? Mój Franiu lubił lustro, przy macie oparłam mu o sciane lustro, ależ miał zabawę:) Nie przemieszczał się wtedy jeszcze więc nie miałam stresu, że to lustro przewróci (postawiłam je w poprzek)
 
Aga, przyznam, że z tym podnoszeniem za rączki to jakbym zaćmy dostała, aż wstyd się przyznać. Większość mam tak robi i jakośnaturalnie mi to przyszło choć faktycznie powinnam przecież to wiedzieć. Może to starość już...
A na tym brzuszku, no wiem ale wiesz, dziękuję za zmotywowanie, będę go częściej kładła.
A o macie myślałam ale czas przejść do czynu w końcu.
Dziękuję.
 
W sobotę Wojtuś był ciągiem 6 godzin bez tlenu a w niedzielę 8. Oprócz tego jak zwykle kąpanie bez.
Ale nas zaskoczył.
Jeszcze to do mnie nie dociera.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry