reklama

Wojtuś 25tydz. 03.01.2011

Dzis jade do szpitala później wiec dzwoniłam i okazało sie ze spadł małemu poziom HGB i podaja mi jakies preparaty.... zastanawiam sie czy u Wojtusia tez mieliście taki problem?
 
reklama
Tak, też miał anemię, czasem nawet po byku, że tak powiem. W okolicach planowanego dnia urodzenia zaczęło mu się poprawiać. Ciągle bierze żelazo-Sytron.
 
Ostatnia edycja:
Jeremi od trzech godzin ma transfuzje zarozowil sie ladnie...
Lekarz mowi ze powinno go to postawic na nogi, i moze te bradykardie sie w koncun skoncza
 
Ostatnia edycja:
Od jakiegoś tygodnia odłączamy się od tlenu tak ze 2,3 razy dziennie po mniej więcej 30-60minut. Pilnujemy wtedy saturacji ale też i po Wojtusiu widać jak zaczyna spadać poniżej 90 i nie wskakuje na to 90 przez dłuższa chwilę. Cóż, póki był mały to i saturacja między 85-88 mu nie przeszkadzała a teraz się denerwuje. Myślałam, że zejście z wartości 0.02 to będzie "pikuś" a tymczasem nawet 0.01 robi mu czasem różnicę. Podjęliśmy sami decyzję o odłączaniu bo nasza pielęgniarka ma nas gdzieś odkąd wtedy z tym swoim kijowym pulsoksymetrem przyszła co nie omieszkałam tego zbyt malutkiego czujnika na stópkę obśmiać. Pinda. I dalej by siedział na nie wiem jakim tlenie bo jeszcze wcześniej jak zdarzyło jej się zadzwonić to wielkie zdziwienie, że ilość ma taką a nie inną. Na swoje szczęście nie pytała kto tak decyduje bo też dołożyłabym swoje, zresztą pewnie wiedziała. Ale jestem zła na nią i na ten beznadziejny szpital.
A tak jest po kąpieli :) i Wojtuś lubi się kąpać już :)



Uploaded with ImageShack.us
 
Dobrze,ze sami wzieliscie sie za próby odłaczania,chociaz dziwi mnie bardzo ich lekcewazenie i podejscie do sprawy.Przeciez on jest na takiej minimalnej ilości,ze az dziwne,ze ciężko mu z tego zejsc.Ja na opieke tutaj tez bardzo narzekam ale w kwestii tlenu zaczeli go odłaczac z ilosci 0.1 wiec duzo wiekszej,co prawda 2x dziennie po pół godz ale zawsze coś i średnia saturacje bez tlenu mial ok 96 wiec wydaje mi sie,ze nie tak zle. Jeszcze troche i na pewno pozbędziecie sie tlenu:tak:
Wojtuś jest słodziutki!!!:tak::-)
 
Faktycznie z Wojtusia słodziak nieziemski:tak:

Uciekajcie z tlenu tak szybko jak się da.
W szpitalu też mi mówili, że najgorsza jest końcówka, właśnie owo całkowite odstawienie tlenu.
Trzymam kciuki za Was:tak:
 
Szczerze powiem, że pojęcia nie miałam, że ta końcówka ma być najgorsza :( W końcu nie darmo zwie się to tlenozależnością...
Dzięki za ciepłe słowa dziewczyny.
 
reklama
Hm.. no takie "okresy-do-doopy-panie-to-wszystko" ma chyba każda z nas.
Więcej rozpisywać się nie będę, z różnych względów.
W każdym razie zyczę Ci żeby ten czas skończył się możliwie jak najszybciej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry