My po ocenie i bilansie.
Wojtek waży 10kg i mierzy 87. Rośnięcie idzie mu lepiej niż przybieranie na wadze ale i tak nie jest źle.
W sumie - wiemy

Póki co ponoć jeszcze nie widać powodów do zmartwień, nawet jeśli nie mówi jeszcze, to najważniejsze, że rozumie, zwłaszcza, że rozumie nawet dłuższe polecenia i zdania , typu "weź misia ze sobą i idźcie się położyć do łóżka", no i że umie sobie poradzić ze wszystkim czego on chciałaby, czyli np. przynosi mi buciki i kurtkę jak chce iść na pole i moje buty też, pilota jak chce tv albo choćby zmienić bajkę, i że generalnie i pokazuje i umie "się dogadać" w kwestii tego, czego chce.
Jak do pół roku nie ruszy z mową to wtedy dostanie pomoc.
Lekarz przemiły, cierpliwy, traktujący dziecko jak dziecko a rodzica jak partnera
Z doktorkiem na klucz byłam zamknięta w gabinecie, z mojej inicjatywy hehe, bo Wojt nawet krzesła odsuwał spod drzwi i dawał dyla

Baa, nawet mi torbę wkładał do ręki, bo już chciał wychodzić jak mu się znudziło grzebać w szufladach i wisieć na lampie
