Wiecie co też nie chciałam kupować używanych fotelików ale:
Uważam, że nie ma się co bać! Kupiłam ten mój razem w wózkiem (wątek zakupowy) i rozebrałam go na części, żeby wyprać. I powiem Wam budowa fotelika to nie budowa zegarka szwajcarskiego, to tylko tworzywo/plastik, styropian, gąbki w materiale i pasy! Materiały dobrych firm są naprawdę dobrej jakości! Po wypraniu fotelik wygląda jak nowy serio. Uważam więc, że przy zakupie używanego należy poprosić sprzedawcę o rozebranie go na części. Zobaczyć, czy plastik nie pęknięty, styropian niepołamany i czy pasy mają sprawny system blokady - czyli czy po szarpnięciu nie luzują się.
Dlatego zachęcam do kupowania używanych, bo naprawdę nie ma się czego bać - o ile można zobaczyć i dotknąć. Lepiej kupić lepszy, używany niż oszczędzić na jakości aby mieć nowy.
Takie jest moje zdanie
Też nie chciałam kupować szczególnie używanego fotelika od obcej osoby, bo wszędzie można o tym przeczytać, że to bezpieczeństwo i nie można oszczędzać itd itp, a jak kupujemy od obcych to nie wiemy jaka historia... Ale tak jak napisałam to nie szwajcarski zegarek i dopóki coś nie jest podarte, pęknięte, ułamane poluzowane to nie ma się co martwić

Tu podwyższając bezpieczeństwo, firmy mogą bazować jedynie na kształcie fotelika, sposobie przypięcia w samochodzie, nachyleniu oparcia, przebiegu pasów itp. to nie kosmiczna technologia
