wiesz, moja córka ma taką lalkę, co płacze jak dziecko, gaworzy, i sapie jak śpi.... mogę Ci pożyczyć, nikt się nie zorientuje.. wiem, bo jak jesteśmy z tą lalką na spacerze i się zapomnę i ją trzymama za rękę i ona tak wisi i płacze, to czasem spotykam przerażone oczy ludzi przechodzących obok

dopiero jak się przyjrzą, to się zorientują hiehie
a mój
buzzik właśnie został nadany, i do mnie jedzie. ma być w środę... co do gondolki (z adapterami) też już jestem po słowie, jeszcze tylko na fotelik poluję

najwyższa pora, bo moja dzisiejsza walka ze skurczami, to nie były przelewki..