reklama

wpadka kontrolowana ;-)

Agutek- zyczę udaniej zabawy!!!!!!!!!!!!!!!!:)
hmm  mimo, iż zawsze szkoda kasy na takie wypady- to wolę odłożyc na takiego sylwestra....bo to w sumie jedyne takie wyjście ze starymi znajomymi, gdzie można oderwac się całkowicie od obowiązków..wyjechać gdzieś i spedzić ten czas razem- swietując..a wrazenia za kazdym razem niezapomniane!
np zeszłego roku Sylwestra spędzliliśmy w przytulnej miejscowości nad jeziorkiem..cudo- w stadninie koni:)..- oryginalnie i nie tak drogo..swojskie klimaty..oczywiscie ten dzien w sukniach na sali..poxniej kulig..ech-no..niezapomniane przeżycia!
w tym roku planujemy nad morze..i mamy takiego znajomego, ze zawsze wyczai gdzie najtaniej i najwięcej atrakcji..no zobaczymy!..choc nie ukrywam..tu dziudziuś w drodze..i za kieszen trzeba sie trzymać..:/
 
reklama
No my wlasnie z tych co zawsze wolimy w mieszkanie zainwestowac itp. i rezygnujemy z przyjemnosci. Z durgiej strony ile mozna prawda?
No wiec w tym roku jesli znajomi beda zdecydowani to chyba "zapomnimy" na ten miesiac o innych wydatkach i zaszalejemy. Mam nadzieje, ze wytrwamy w tym postanowieniu i znowu nie zaczniemy przeliczac na sofy, komody, szafy hihi ;D ;D ;D
 
Oj, trzeba się będzie za kieszeń trzymać, jak już dzidziusia zaczniemy robić :D Ale wcale mi to nie przeszkadza :) Zniosę wszystko dla maleństwa :)

Aż dreszcz mnie przeszedł, jak sobie pomyślałam, jak ten czas pędzi - Agutek ma już na liczniku 4 miesiące, ja jeszcze 6 co prawda, ale już niedlugo 5 :D
 
malaga pisze:
Aż dreszcz mnie przeszedł, jak sobie pomyślałam, jak ten czas pędzi - Agutek ma już na liczniku 4 miesiące, ja jeszcze 6 co prawda, ale już niedlugo 5 :D

Fajnie to widac na tych suwaczkach nie??
Tak to bym ciagle sie martwila, ze jeszcze tyle czasu bo nie widzialabym tych ubywajacych dni. A teraz napawa mnie to optymizmem, bo liczba kurczy sie i kurczy!!! :P
 
Rusalka pisze:
a ja z Wami coraz bardziej się ciesze;)- ze bede teraz Wam kibicowała:)- no juz MY:).."stare wyjedaczki chleba"-boombowego:)

Dokładnie - Was dwie pamiętam najlepiej z moich początków babyboomowych :D Potem zniknęłam, nie pisałam, choć czytałam Was namiętnie i wróciłam, widząc, że właśnie Wy zostałyście :D Jakoś tak raźniej mi było "widząc" znajome twarze ;) ;D
 
malaga pisze:
Rusalka pisze:
a ja z Wami coraz bardziej się ciesze;)- ze bede teraz Wam kibicowała:)- no juz MY:).."stare wyjedaczki chleba"-boombowego:)

Dokładnie - Was dwie pamiętam najlepiej z moich początków babyboomowych :D Potem zniknęłam, nie pisałam, choć czytałam Was namiętnie i wróciłam, widząc, że właśnie Wy zostałyście :D Jakoś tak raźniej mi było "widząc" znajome twarze ;) ;D
No wlasnie jakis czas ciebie nie bylo ;)

Ja tu jetem od kwietnia. I czuje sie jakbym tyle czasu sie starala haha :D A przeciez jeszcze starania nie poszly w ruch. Jak pomysle, ze to juz tyle miesiecy tutaj i ze jezeli zgodnie z planem zaczniemy prace nad dzidzia to pod koniec kwietnia - to bede tutaj juz rok :o

 
Agutek pisze:
Fajnie to widac na tych suwaczkach nie??
Tak to bym ciagle sie martwila, ze jeszcze tyle czasu bo nie widzialabym tych ubywajacych dni. A teraz napawa mnie to optymizmem, bo liczba kurczy sie i kurczy!!! :P

A ja zmieniam troszkę suwaczek - ubędzie trochę dni, ponieważ właśnie stwierdziłam, że już ok. 19 maja zacznie się "dobry czas na fasolkowanie" :D :D Pewnie się to jeszcze pozmienia nie raz, te moje dni płodne mogą wypaść zupełnie w innym terminie, poza tym, bardzo możliwe, że zaczniemy w lipcu, a nie w czerwcu, ale na razie nie będę sobie tym zaprzątać głowy ;) :D Będę się cieszyć, że ubywa dni.. A co potem? Zobaczymy co los nam przyniesie....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry