• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

reklama
Osinko, nic sie nie martw, moja Ola tez glownie na mleczku, sloiczki je na razie czasem po kilka lyzeczek i to tylko deserki, bo po warzywach wymiotuje. Miesko uda mi sie jej czasem podac (samo), ale pol lyzeczki (tego indyka Gerbera). Nawet nie codziennie dostaje cos oprocz mleczka.

Sokow mojej Oli w ogole nie zamierzam podawac, (amerykanscy lekarze podaja ze przynajmniej do roku dziecko nie powinno pic sokow, a najlepiej do 3 lat, natomiast powinno jesc owoce- chodzi o to ze w soku jest zbytnia koncentracja pewnych skladnikow oraz cukrow, ktorych nigdy by sie nie spozylo jedzac owoce - bo nikt by nie zjadl tylu owocow).

Nie chce tez podawac Oli tych gotowych kaszek- producenci moga sobie pisac, ze one takie idealne dla dziecka (bo co innego maja pisac?), ale tam jest ryz i cukier- bialy ryz, ktory nie ma wlasciwie zadnych wartosci i szkodliwy cukier. Zamiast tego powolutku przyzwyczajam Olunie do kaszy jaglanej- na razie zaczelam podawac po pol lyzeczki mocno rozgotowanej kaszy z moim mleczkiem. Jak sie przyzwyczai to bede zwiekszac porcje i ewentualnie dodawac do niej raz owoce raz warzywa.
 
Filip jak na razie je: Bebilon, jeden słoiczek obiadku/zupki, jeden słoiczek owoców, czasem soczek (rozcieńczony), na noc kaszkę na Bebilonie i nad ranem oraz czasem w połowie dnia cyc :)
 
Aniam
Agatka nie chce pić soków, więc przestałam jej podawać, bo otwierałam butelki, a potem mąż je spijał (ja nie przepadam za sokami, wolę wodę mineralną)

Dzisiaj podałam Agatce trochę mięska z gerbera (indyka) i 3 łyżeczki brokuła - zasmakowało jej. :)
Dzisiaj ugotuję małej zupkę, mam ekologiczne warzywa id rodziców, niepryskane, z nieskażonych terenów, ciekawe czy jej posmakuje. :cool2:
 
iwosz - to dokładnie tak jak mój Maks, jeszce łyżeczkę ręką przytrzymuje, żeby ją dobrze wylizać :)))))
a chudy jak paździerz :)

co do kaszek to zgadzam się z Anią - dłuuuuugo zwlekałam zanim podałam Maksowi bo wydaje mi się, że to chemia + cukier - dopiero od niedawna wieczorkiem daję mu z rozgniecionym bananem, w przyszłości zamierzam zastąpić jogurtem, albo serkiem, albo może rozgotowywanym brązowym ryżem na mleku.
ja będę chciała Maksa przyzwyczaić jak najszybciej do normalnego jedzenia - tak żeby po skończeniu roku jadł mniej więcej to co my, tylko oczywiście delikatniej przyprawione.

soku też jeszcze nigdy nie podałam - no bo to jednak musi być jakoś przetworzone - wolę podać starte jabłuszko, jest wystarczająco soczyste.
 
Aniam
Agatka nie chce pić soków, więc przestałam jej podawać, bo otwierałam butelki, a potem mąż je spijał (ja nie przepadam za sokami, wolę wodę mineralną)

Osinka wiesz Brian tez nie lubi sokow podawalam mu rozne w roznej postaci:eek:i nadal nic poprostu nie lubi wiec tez jak narazie dalam sobie z tym siana moze kiedys polubi teraz poprostu go nie zmuszam:tak:
 
Jako dodatek do posiłków ze słoiczków bardzo Wam polecam makaron bezglutenowy bezjajeczny i bezmleczny - ja go rozdrabniam i mieszam z masełkiem. Szymon wcina właśnie ten makaron + coś ze słoiczka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry