reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

reklama
kasiulla - dzięki :)
Właśnie gdzieś wyczytałam, że cielęcina uczula, a mnie się zawsze wydawało, że to bardzo szlachetne mięso. I że przy uczuleniach lepszy króliczek.
 
Iga papkowatych zup już nie chce jeść. w sumie to zębów ma dużo więc może gryźć. ale ja się jeszcze trochę boję, bo chyba nie pisałam tutaj ale jakiś czas temu Iga się zadławiła..lekarstwem...nie mogła złapać tchu i już mi zwiotczała na rękach. spanikowałam okropnie. przez ten moment myślałam już o najgorszym..
teraz jak jej dam coś "większego" do pogryzienia to siedzę przy niej jak na szpilkach patrząc czy aby tylko nic się nie dzieje...
a ona radzi sobie całkiem dobrze, wszystko dokładnie przemiela:-)
 
Od tygodnia Martynka je obiad złożony z dwóch dań. Bardzo go polubiła, bo do drugiego dania zawsze dostaje cos do łapki (np. marchewkę, ziemniaczka, brokuły, kalafiorek, ryż) Po takim posiłku kuchnia wygląda STRASZNIE :szok: :-D :tak:

Koga- u nas zębów w ogóle nie ma, ale gniotę widelcem. Mała rozciera jedzenie dziąsełkami:-D

próbowałam rozgniatać ale Maks karmiony łyżeczką nie chce gryźć dziąsłami tylko łyka no i potem krztusi się:-( - straszny z niego łakomczuch i chce szybko wszystko zjeść - w tygodniu obiady podaje mu niania i obawiam się żeby się jej nie zakrztusił i żeby mu się nic nie stało - niania jest chwilami taka ślepa i jakaś taka bezmyślno - nieporadna:baffled:

zauważyłam natomiast, że Maks gryzie jak je sam rączkami i wtedy trenujemy gryzienie:happy:
 
Karol je juz wszystko, i szczerze przyznam nie zwracalam uwagi na to czy cos zawiera gluten czy nie, jakos nigdy wczesniej nie pomyslalam o tym, teraz to juz chyba i tak za pozno :)
kasiulla_23 moj Lolo tez uwielbia krupnik, nic mu nie jest po kaszce, pewnie Lence tez nie bedzie nic :)
Ulubiona zupka jest rosolek, pozniej pomidorowka i ogorkowa, obie na zwylkej smietanie, z ryzem lub makaronem (z glutenem - oczywiscie, bo nie wpadlam na to ze sa bezglutenowe)
Ostatnio zrobilam mu grysik na zwyklym mleku, i tez nic mu nie bylo, zastanawiam sie, czy tak moge, ale skoro mu nic nie jest to czemu nie ;)
 
Łukaszek wczoraj zjadł krupniczek. Cieszył się i wyrywał do jedzenia, bo miał wzór i towarzystwo dzieciątka mojej siostry. Dzisiaj zjadl zupkę pomidorową z kluseczkami, a później towarzyszył mi aktywnie przy moim obiedzie czyli ziemniaczkach z mięskiem. Z tego wszystkiego mało co zjadłam ;-)

Zupki oczywiście wszystkie bez dodatku zabielaczy czyli śmietany itp.

Najchętniej jadłby wszystko to, co ja, ale się nie daję. Chociaż nie ukrywał niezadowolenia, jak miał przed sobą chrupeczki a ja jadłam kromeczkę :tak:
 
reklama
u nas tak samo jak u Izki. Zuzia je to co my i nic jej nie jest bo dzieciecego jedzonka nie chce tknac. moze mnie tutaj zaraz zakrzyczycie :baffled: ale robie jej na zwyklym mleku rozrobianym z woda kaszke manna, budyn, ryz czy jeszcze cos innego i tez jej nic nie jest. a zaczelam jej tak robic bo ona w ogole nie chciala pic mleka sztucznego a z cyca malo je a wiecej chce potrzymac go w buzi.
zupki takze zaczelam jej zabielac smietana no tutaj tez nie bede oryginalna bo krupniczek jest najlepszy :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry