reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

Sylwia: tak normalny rosół. pokroiłam mu makaron w kostkę i wcinał. a dziśswój rosół to zjadł,a le po zmiksowaniu. a z mandarynek ściągam mu skórkę, bo oddaje sam na języku.
 
reklama
CO do jedzenia...to Pati po trzech łyżeczkach słoiczkowych obiadków odsuwa rękę (czyli mówi już nie chcę).
Ale za to zajada się zupkami ugotowanymi przez mamę...Dziś był rosołek...pychotka.:-) Nie może być nic przetarte, bo od razu nie chce. Tak więc wszytsko kroję...
A w sobotę na obiadek Mała zjadła dwie łyżki ziemniaków, i pół talerzyka deserowego brokułów i kalafiora....
A dziś na śniadanie pół chałki z serkiem;-) . Już się przyzwyczaiłam do myśli, że Mała je "dorosłe" jedzonko:-D
 
Pytia po odstawieniu potencjalnego alergenu trzeba poczekać min. 14dni, bo on może się utrzymywać w organiźmie nawet do 4tygodni! Tak więc cierpliwości i dalej nie podawaj tego, co już odstawiłaś.

Sprawdź też płyn do kąpieli, bo one też czasem są winne.
 
przerąbane z tymi alergenami :no:

Emi coraz cześciej je nasze zupy i zauważyłam ze słoiczki przestaja jej smakować:szok: a zawsze mam jakies na czarna godzine jak nie zdarze zupy ugotowac
to na pewno sprawka bogatszego smaku chcoaiz jej zawsze odlewam zupki przed doprawianiem
 
Idze najbardziej smakuje dorosłe jedzenie...zupka niedoprawiona jes bleeee ale jak mamusia doleje odrobinę swojej- zjada szybciutko.
w sobotę jadłyśmy razem makaron z kurczakiem i brokułami (no i sosem beszamelowym..)
mandarynki nie bardzo, ale jakieś takie kwaśne były,
za to odrobina mlecznej czekolady na języku wywołała straszne emocje:-) może lepiej niech nie próbuje, bo wkrótce będzie wyglądać jak jej własna mama:-(
 
hihi moja mama kupila emi czekolade i oczywiscie jej daa nie pytajac mnie o zdanie jak ja zobaczylam jak ta czekolade rozpracowuje
wscieklam sie ale nie do tego dąrze

tez zaczelam gadac mamie ze ma jej nie dawac bo bedzie wygladała jak jej wlasna mama:tak:
a juz ja sie postaram zeby nie wygladała;-)
 
z tymi słoiczkami to kurcze u nas robi się problem - po ostatnim Maks 1/3 zwymiotował a potem miał rozwolnienie :-(
coś jednak z nimi musi być nie tak :-(
moje jedzonkow wcina w dużych ilościach - a gotuję mu zupełnie niedoprawione i osobno dla niego - i nic mu nie jest

trochę mnie martwi ta reakcja na słoiczek, bo czasem nie mam już sił niczego ugotować, a czasem nie mam poprostu czasu kupić składników:-(


co do czekolady - mniam już próbował, ale chudzina z niego straszna:happy:
raz wyrwał mi z ręki batonika i z taką rozkoszą się z nim rozprawiał, że nie miałam serca mu zabrać - tylko mnie za to nie zlinczujcie;-) - wszystko było do prania, ale uciechy że ho ho:happy:
 
reklama
Krzymul ostatnio zapoznał sie z mango - smakowało mu,ale bez wielkiego entuzjazmu; winogron wczoraj nie chciał choć wcześniej bardzo mu smakowały;
prym wiodą banany i jabłka - pokazuje paluszkiem,że chce;
i wczoraj dostał płatki kukurydziane - mniam - coś co Krzymki lubią najbardziej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry