reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

No i pewnie, nawet marchewka z upraw ekologicznych nie kosztuje tyle. Co to jest pół marchewki i mały ziemniaczek?? No na pewno nie 2,80 :P Gdybym była pewna, że to Jankowi bardziej smakuje to bym przebolała, ale po co??
 
reklama
osinka pisze:
u nas sprzedają taki syf (czytaj warzywa i owoce), że wolę kupować słoiczki >:(
na rynku to jeszcze kupisz warzywa od chłopa i możesz popytać czy pryskane czy nie.
A w budce na osiedlu sprzedają takie "transgeniczne" - marchewka i pomidory mutanty, a o jabłkach szkoda gadać same hiszpańskie i portugalskie tak jakby w Polsce nie rosły jabłka.wrrrr... >:(

Więc tak stwierdziłam że lepsze te słoiczki. Ale mam na wsi działkę i na niej uprawiam warzywka- ale wszystko jeszcze musi dojrzeć (ta susza dała popalić)- będę miała dobre jabłka i marchewkę. :) :) :) :) :) :)więc wtedy zacznę gotować .
 
Co do spania, to ostatnio usłyszalam opinię, że spanie dziedziczy się po dziadkach :) I to się zgadza u mnie, bo moja mama spała podobno super, generalnie nie było dziecka albo spała albo jadła, co po części sprawdza się u Filipa (no w dzień jeszcze się bawi i trochę czasem pomarudzi), bo śpi ładnie przez całą noc. Jeśli faktycznie - współczuję Filipowi, jego dzieci nie dadzą mu spać ;D
 
reklama
podałam wczoraj pierwszy raz Maciulkowi kaszkę bananową na noc i spał od 21 do 8 !!!!! pełen szok, wreszcie się wyspałam, poza tym oczywiście tylko cyc, a przez ten długi sen mojego dziecka obudziły mnie dzisiaj moje prawie eksplodujące cycki, a nie moje dziecko ;D, które spało smacznie dalej

a i zrobiłam próbę z jabłuszkiem gerbera, dałam 2 łyżeczki i przy pierwszej szok i niedowierzanie, a druga już była mlaskana i delektowana ::)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry