reklama

Wracamy do formy :)

Bodzinka chcoiaż u ciebei dobre wieści. Gratuluję! :)

U mnie dół za dołem... nie mam ochoty sie odchudzać. Chyba NIGDY NIE SCHUDNĘ! Do wagi z przed ciąży 6 kg czyli w sumie muszę schudnąć 11 kg. Ciągle mam jakieś zachcianki i nad nimi nie panuję... buuuu :( Do d.py to wszystko:(
ja tez mam ciagle chcice na cos-zwlaszcza slodkie... ale ograniczanie chleba powoduje ze waga stoi-tyle dobrego ze nei rosnie... no ale te slodkosci to bym chciala odstawic a tak bardzo nie chce... jeszcze ostatnio kolezanka odkryła fenomenalna czekoalde milke z karmelem i migdałami-noz kur... taka pyszna i jeszcze w takim mega duzym opakowaniu..
 
reklama
u mnie koniec pierwszego okresu, trwał 4 dni, był skąpy no ale to można łatwo wytłumaczyć tymi zabiegami czyszczenia i późniejszymi problemami z odbudowaniem endometrium

a moja waga waha się miedzy 63 a 65 kg, nie mogę się pozbyć tych kilogramów do 60 bo też kuszą mnie słodkości, zwłaszcza w pracy (szafa zawalona ogólnodostepnymi smakołykami :zawstydzona/y:)

aha no i mam strasznie przerzedzone włosy, przestały tak strasznie wypadać ale nadal lecą, wcinam drugi listek Belissy (nie jestem przekonana do takich suplementów diety i nigdy kuracji nei kończę, ale chyba nie mam wyjścia teraz) i zaczęłam sotsować szampon Neril i czekam na efekty :confused2:
 
Ostatnia edycja:
aha no i mam strasznie przerzedzone włosy, przestały tak strasznie wypadać ale nadal lecą, wcinam drugi listek Belissy (nie jestem przekonana do takich suplementów diety i nigdy kuracji nei kończę, ale chyba nie mam wyjścia teraz) i zaczęłam sotsować szampon Neril i czekam na efekty :confused2:

Oj to witaj w klubie łysolków,ja nic nie wcinam tylko wcieram we włosy Loxon 5%,ale wiadomo efekty będą po kilku miesiacach dopiero.Używałam przed ciążą i pomagał mi,minus to suche włosy ale da sie cos z tym zrobic,odżywki itp :-).Daj znać jak Neril zadziała :-)
 
Obserwuję się ze śluzem i już mam mętlik w głowie:confused2:. 3.06 była @ przez 6 dni(w sumie razem z tą śluzową końcówką), biorąc pod wzgląd cykle takie jak przed ciążą czyli około 25 dniowe, to płodny okres przyszedł jak trzeba. Tylko, że ten płodny śluz mam do teraz a w zasadzie za tydzień powinna być już kolejna @. To co teraz:eek:? Czyli, że mam płodne cały cykl:baffled::baffled::baffled:? Ech. Szyjka wskazuje na to, że od dwóch dni powinno już być sucho. Nie ogarniam tego:no:.
 
Krolcia, a który to Twój cykl? Ja w pierwszym po miesiączce miałam śluz płodny tylko w dniu owulacji, a potem pojawił się jeszcze na kilka dni przed spodziewaną miesiączką - która opóźniła się w końcu o 13 dni (i tuż przed nią też pojawił się śluz). Teraz mam drugi cykl i jest już "idealnie". Kilka dni po mies. sucho, potem śluz mało płodny, przez kilka dni płodny, w ostatnim dniu jego występowania ból owulacyjny, a potem sucho i podwyższona temp. - od trzech dni, więc od jutra wchodzę w fazę niepłodności poowulacyjnej ;)

Śluz i temp. po porodzie mogą trochę szaleć, więc - jeśli nie stosuje się innej antykoncepcji - bezpieczniej przyjąć jakieś zaburzone objawy jako objawy płodności. Albo obserwować szyjkę - dlatego zaleca się to właśnie szczególnie po porodzie. I stan szyjki jest zawsze decydujący.

A jesteś pewna, że to śluz płodny? Jest przezroczysty, rozciąga się, nie zrywa? Bo bardzo podobny jest śluz lepki, kleisty, ale on jest mętny, często żółty - i ten jest niepłodny.

Tak szczerze mówiąc, to po samych objawach śluzu, ja bym się na sobie nawet nie odważyła mówić o płodności albo niepłodności. Mierzysz też temperaturę? NPR dlatego jest nazywane metodą objawowo-termiczną, że te dwie rzeczy (albo trzy - jeszcze szyjkę) trzeba brać pod uwagę razem...
 
reklama
Nie mierzę temperatury. Przed ciążą z Danielem mocno poznałam siebie, właśnie po to, żeby utrafić w odpowiedni moment. Brałam pod uwagę śluz i szyjkę. U mnie leci teraz drugi cykl. Śluz jest właśnie przeźroczysty i ciągnący, idealnie płodny. Szyjka za to od kilku dni już twardsza i zamknięta. Ból podbrzusza miałam dwukrotnie, czyli tak jakby dwie owulacje w tym czasie. Według szyjki i cykli sprzed ciąży to powinny być już niepłodne mniej więcej od czwartku, piątku, ale śluzu nadal jest dużo i jest niezmienny. Poprzedni cykl był bardziej normalny.
Dopytuję tak bo sobie poskakaliśmy z M w sobotę i mam nadzieję, że nic z tego nie będzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry