Krolcia, a który to Twój cykl? Ja w pierwszym po miesiączce miałam śluz płodny tylko w dniu owulacji, a potem pojawił się jeszcze na kilka dni przed spodziewaną miesiączką - która opóźniła się w końcu o 13 dni (i tuż przed nią też pojawił się śluz). Teraz mam drugi cykl i jest już "idealnie". Kilka dni po mies. sucho, potem śluz mało płodny, przez kilka dni płodny, w ostatnim dniu jego występowania ból owulacyjny, a potem sucho i podwyższona temp. - od trzech dni, więc od jutra wchodzę w fazę niepłodności poowulacyjnej
Śluz i temp. po porodzie mogą trochę szaleć, więc - jeśli nie stosuje się innej antykoncepcji - bezpieczniej przyjąć jakieś zaburzone objawy jako objawy płodności. Albo obserwować szyjkę - dlatego zaleca się to właśnie szczególnie po porodzie. I stan szyjki jest zawsze decydujący.
A jesteś pewna, że to śluz płodny? Jest przezroczysty, rozciąga się, nie zrywa? Bo bardzo podobny jest śluz lepki, kleisty, ale on jest mętny, często żółty - i ten jest niepłodny.
Tak szczerze mówiąc, to po samych objawach śluzu, ja bym się na sobie nawet nie odważyła mówić o płodności albo niepłodności. Mierzysz też temperaturę? NPR dlatego jest nazywane metodą objawowo-termiczną, że te dwie rzeczy (albo trzy - jeszcze szyjkę) trzeba brać pod uwagę razem...