Gaaliyah mi tez został flak z przodu, ktory bardzo mnie krępuje, bo jak załoze bluzkę to wygladam jakbym była w pierwszych miesiacach ciazy. dlatego dusze sie w pasie porodowym, bo niby ma pomoc chociaz ja słyszałam, ze szybciej zejdzie flak bez pasa, bo wtedy lepiej miesnie pracuja.
tez się boję jesc, ale ryzykuje - no trudno- dosc mam jałowego ryzu z piersia i jabłkami. teraz np. jem sobie ptasie mleczko i żelki do kawusi (ale inki
).
tez się boję jesc, ale ryzykuje - no trudno- dosc mam jałowego ryzu z piersia i jabłkami. teraz np. jem sobie ptasie mleczko i żelki do kawusi (ale inki
).
bo mój Cyckowy wiecznie wrzeszccy o cycka.
)
). Do tego dziś mi już przeważyło i najpierw ryczałam z małym, a potem stwierdziłam, że czuję się jak dojna krowa do zmian pieluch. Musiałam być nieźle zdołowana, skoro wlazłam do garażu, usiadłam w odległości z 1,5 metra od wielkiego ochydnego pająka i nie uciekłam/zemdlałam/zwymiotowałam/zaczęłam krzyczeć (mam arachnofobię)...
I ze slabego zrobil sie super slaby
, bo pamiętam siebie z przed ciąży i tłuszczyku było więcej, a potem podczas ciąży to brzucho wyskoczyło bardzo szybko i jakoś tak zamazane mam wspomnienia jak to było kiedyś, a teraz nagle coś jak talię mam, i kurcze nawet ten flak nie taki straszny...