reklama

Wrocławianki - jaki szpital????

Moja przyjaciolka rodzila na Brochowie w sali do porodow rodzinnych. Nie miala wczesniej oplaconej cegielki, ale kiedy przyjechala i okazalo sie, ze sala jest wolna, zaproponowali jej wypupienie cegielki i te wlasnie sale. :-)
Pewnie wszystko zalezy od obslugi.
Mowia tez, ze do porodu rodzinnego trzeba miec zaswiadczenie o odbyciu zajec w szkole rodzenia.
 
reklama
Ja chcialam isc do szkoly, zapisalam sie nawet, wplacilam cos, ale okazalo sie, ze jestem uziemiona w domu i ze szkoly nici. No ale szpital lekko poznalam bedac na patologii. ;-)
Poza tym z blizniakami to mi raczej zrobia cesarke.
 
Otrzymanie znieczulenia jest uzależnione również od tego, czy w danym dniu jest duzo zabiegów ginekologicznych i cięć cesarskich (od 8-15 na Brochowie jest dwóch anestezjologów). Moja przyjaciólka nie miała nikogo znajomego w tym szpitalu, ani swojego lekarza ani swojej położnej. Na poród rodzinny zdecydowała się w ostatniej chwili - była wolna sala, zapłaciła 150zł, o znieczuleniu rozmawiała juz dzien wcześniej z anestezjologiem (leżała na patologii).
 
Jeśli chodzi o Dyrekcyjną to jeden z anestezjologów jest naprawdę kiepski. Przygotowywał znajomą do cesarki tak, że na jej kręgosłupie złamał 4 igły i dopiero jak usiadła dał radę się jej wbić. Niestety nadal, choć minie niedługo rok, znajoma czuje bóle kręgosłupa po ZZO.
 
Jeśli chodzi o Dyrekcyjną to jeden z anestezjologów jest naprawdę kiepski. Przygotowywał znajomą do cesarki tak, że na jej kręgosłupie złamał 4 igły i dopiero jak usiadła dał radę się jej wbić. Niestety nadal, choć minie niedługo rok, znajoma czuje bóle kręgosłupa po ZZO.

Noo jestem w stanie się z tym zgodzić. Z tego co zdążyłam zauważyć to większośc zabiegów i ginekologinych i cc odbywa się tam w znieczuleniu ogólnym (narkoza) - a w innych szpitalach słyszałam że podobne zabiegi są już robione na podpajęczynówkowym ( z wkłuciem) więc i pewnie jak tak idą na łatwiznę na Dyrekcyjnej to też wprawy za dużej nie mają z wkłuwaniem do zzo
 
Noo jestem w stanie się z tym zgodzić. Z tego co zdążyłam zauważyć to większośc zabiegów i ginekologinych i cc odbywa się tam w znieczuleniu ogólnym (narkoza) - a w innych szpitalach słyszałam że podobne zabiegi są już robione na podpajęczynówkowym ( z wkłuciem) więc i pewnie jak tak idą na łatwiznę na Dyrekcyjnej to też wprawy za dużej nie mają z wkłuwaniem do zzo

planowe cesarki są robione z podpajęczynówkowym, a tylko te nagłe w narkozie ogólnej, co zresztą jest uzasadnione, że w podpajęczynówkowym trzeba czekać pół godziny, aż zadziała a w przypadku ratunku życia matki bądź dziecka nie ma na to czasu, więc się podaje narkozę ogólna.
 
reklama
Ja miałam cięcie cesarskie robione natychmiast (nieplanowane, w wyniku braku postępu porodu) i miałam znieczulenie podapajęczynówkowe, wcale nie czekano pół godziny, od decyzji o cesarce do wyjęcia dziecka z brzucha wszystko trwało 15 minut, nie wiem od czego zależy sposób znieczulania (może decyzję podejmuje się po wywiadzie z anestezjologiem, który trwa dosłownie minutę).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry