reklama

Wrzesień 2009

Kroptusia ja bylam w szoku po tych twoich przejsciach a powiedz takie powiklania to po prostu sie tobie trafily czy moze to przez lekarzy?? W zaufanym szpitalu rodzilas?? Powiem szczerze ze nie slyszalam jeszcze zeby ktos az tak cierpial :-(​

Wiesz co .... taki moj zakichany jak to mowie pech, 1 porod skonczyl sie w gazetach, polecialo pare glow bo prawie sie z mala przekrecilam na tamten swiat, teraz mialam rodzic w innym szpitalu, gdzie mial byc moj lekarz i obiecywal ze dostane znieczulenie bo mialam juz cesarke wiec jest blizna na macicy a maly duzy to powiedzial ze moze byc mega bol nie do zniesienia, moze peknac nawet macica wiec duze prawdopodobienstwo ze bedzie cesarka...ale wyladowalam w szpitalu co 6 lat temu :wściekła/y:przyjmnowala mnie ta sama zouza co ostatnio...teksty typu "tylko nic nie chce slyszec ze cos boli" "nie ruszac sie lezec spokojnie" a u mnie byla akcja ze juz skurcz za skurczem...skurcz trwal minute, poltorej i ledwo sie skonczyl nastepny mialam problem z dojsciem na fotel bo co chwila skrzyzowane nogi i staralam sie przetrzymac a ta sie drze ze ona tu czeka na mnie ze nie ma czasu a ja ku...sie ruszyc nie moglam i wylam z bolu, zygalam w miedzy czasie...ehhh no i nie dostalam znieczulenia BO NIE...nawet peralginy....a krwiak mi sie zrobil nie wiem czemu...Patrzac jednak na personel czy obchod w szpitalu ktory wygladal tak: wpadala polozna "idzie wizyta, klasc sie" po niej wpadal obchod, gin dotkna mego brzuch rzucil okiem na krocze kolezanki i "dobrano" trwalo to moze 20s :-( to zostawie bez komentarza
 
reklama
I to jest wlasnie najgorsze trafic na takie kreatury ... tylko ja to znowu jak ktos cos sie rzuca to do klotni lece i pewnie sobie tym jeszcze gorzej bym zrobila. Dobrze ze juz masz za soba teraz ciesz sie swoim szczesciem :tak:
 
Moniczka, córeczka śliczna a i w Twoim poście szczęście słychać, więc wszystkiego dobrego :tak: pociechy z maleństwa

Kroptusia, najważniejsze, że juz jesteś z synkiem w domku i cieszysz sie Swoim małym szczęściem z rodzinką :tak:

a ja z rana zaliczyłam ostatnie badania laboratoryjnem jutro jeszcze tylko ten paciorkowiec i 10 na wizyte :tak:

miłego dzionka :tak: i jak któraś zauważyła od jutra chyba faktycznie mamy juz wszystkie zielone światło czyli wrzesien wita nas :-D:cool2::-D
 
Kroptusia powiedz w którym szpitalu rodziłaś, bo ja mam termin za 6 dni i własnie jeszcze sie zastanawiam gdzie mam jechac??:-) dzis jade obejrzeć porodówke w Oleśnicy, jest ok 20 km ale słyszałam ze personel bez porównania z wrocławskimi szpitalami i nie ma takiego ollężenia. Ciesze sie ze wszystko zakonczyło sie wporzadku i wracasz do sił.
 
Moniczka, Korptusia śliczne macie dzieciaczki:tak: ale Wam zazdroszczę, ze już jesteście po...
I ja witam się poniedziałkowo, ale w niezbyt dobrym humorze:no: od wczoraj głowa mnie boli i nie chce przestać:sorry: idę posprzątać, może mi przejdzie...
 
witam porannie
wyspana, przy kawusi i toscikach z dżemem
W końcu doczekałam się tej 2 z przodu!!!

Moniczkaleg, Kroptusia -cudowne te maluszki, aż się napatrzeć nie mogę. Pokażę mojemu M jak wróci, on też już się nie może doczekać.

Pogoda paskudna, pada cały czas, więc pora ogarnąć dom, trochę prasowania, obiadek się gotuje (grochówka na życzenie M).
Miłego dnia.
 
Witam poniedziałkowo:-)
Dziś czuje się jak nowo narodzona:-)przespałam całą noc-no tylko raz do wc poszłam,ale spałam jak zabita:-)
W czoraj jakieś skurcze mnie złapały,ale przeszły:-(Jak ja bym już chciała mieć swoje mleństwo przy sobie:-)
Końcik dla Oliwiera nadal w rozsypce-z całymi facetami jak ich nie ma to źle jak są to jeszcze gorzej:wściekła/y:no może czasami jeszcze gorzej;-)
Mówicie że dzieci czekają do pełni a pełnia we wrześniu wypada na 4-tak sie nie chwaląć-na 4 września mam termin:-):-):-):-)
Moje Kochanie zbudziło mnie dziś o 6 bo kluczyki od auta gdzieś wsadził i znaleść nie może:-Dno i tak szczerze przeszukałam podwórko dom i nie ma:no:
Coś miałam Wam jeszcze przekazać i zapomniałam heh:-(skleroza nie boli hehe.










 
reklama
:rofl:Cześć wrześniówki...jestem sierpniówką, ale chyba zanosi się, że jednak...wrześniówką. Termin miałam na 20.08 ale córcia mi psikusa robi i nadal siedzi w mamusiowym brzuchu:P Pozdrawiam:)

Ile u Was już rozpakowanych??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry