Witam srodowo
Nadal w dwupaku

wczoraj tez zaliczylam spacerek i pare razy pochodzilam po schodach-ale po schodach to ja chodze od samego poczatku

bo mieszkam na czwartym pietrze bez windy.
We wtorek mialam tez wizyte u poloznej i juz ustalili mi wywolywanie na 15 wrzesnia na godz 10 jezeli do tej pory dzidzius sam sie nie wykluje
Nie byla to moja polozna-i wogole to bylo dla mnie zaskoczenie ze tak od razu mi ta date ustalila i zadzwonila do szpitala.
Fakt zapytala mnie ile chce czekac-w uk wywoluja od 12 dni po terminie-ale tylko jak Ty chcesz-bo mozesz czekac jak dlugo sobie zyczysz, polozna powiedzila mi ze niektore kobiety decyduja sie czekac dluzej niz 2 tygodnie.
Zapytalam ja czy nie powinnam miec najpierw usg jak bede po terminie i czy po tym nie powinno sie zdecydowac czy wywolywac porod czy nie. A ona ze usg dopiero po 14 dniach....a powiedzila mi to dopiero po tym jak ustalila mi termin na 15, czyli to bedzie po 12 dniach po terminie-ogolnie wyszlam skolowana, i niepwena czy chce wywolywac porod 15...choc teraz to sie juz tym nie martwie bo moge urodzic w terminie czyli jutro


i problem z glowy
Wczoraj wieczorem mialam juz dosc moce skurcze, ale nieregularne- i nagle wszytko ustalo-a akurat bylam z bratem i mowie do niego: Jejku a jak to juz TO-..boje sie-A on zdziwiony: To nie masz juz tak ze chcesz urodzic i sie cieszysz jak cie boli?......

Faceci-boja sie pobierania krwi, umowionego lekarza, dentysty, z kazdego bolu prawie umieraja a porod to dla nich "nic takiego"
