reklama

Wrzesień 2009

Makta mam dużą niedokrwistość czyli anemię i nie przyswajam na dodatek żelaza. Brałam brałam a wyniki w dół.Zresztą waga ostatnio też w dół. Livia ze mnie sporo chyba ciągnie bo z nią ok i dobrze przybiera. Dostawałam krew dożylnie plus jakieś kroplówki. Teraz mam 10,6 hemoglobiny ale to i tak za mało. Pewnie po porodzie będą we mnie dalej ładować leki. Jestem pod opieką w prywatnej klinice tam trochę inaczej się obchodzą i interesują.
Ja też chodze prywatnie i powiem że jestem bardzo zadowolona bo jak rozmawiałam z koleżankami które chodzą państwowo to się przeraziłam-połowa badań nie zrobiona a ktg od 30 tydodnia im robili:eek:ja też mam problem z żelazem ale nie aż taki mocny.No i na żelazie ciągle jestem.









 
reklama
OliLena nie zazdroszczę...wiem jak bardzo nieprzyjemne sa wszystkie nieprawidłowości krwii.
Sama walczę z zatruciem ciążowym i za duzym poziomem moczanow we krwii i przyznam, ze nie czuje się z tym najlepiej.
Ale ale...już niedługo. Dbaj o siebie i dawaj znac co i jak. Trzymam kciuki :)
 
Oj Elaine bez dystansu to ja juz bym zwariowała. Za każdym razem gdy lece do szpitala na badania powtarzam sobie, ze to konieczne i najwazniejsze, że wszystko dobrze z maleństwem. Tylko ta częstotliwość mnie dobija chwilami...na prawde jestem zmeczona ale co najwazniejsze z tych wszystkich wyników poziom optymizmu nie maleje i cały czas w górnych normach hihihihihi
 
reklama
Dzięki Elaine taja juz moja natura...NIE PODDAWAĆ się i nawet w najgorszej sytuacji usmichać się...działa ;)
Gdybyś potrzebowała dawki optymizmy slużę zawsze pomoca:tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry