Kroptusia
Fanka BB :)
jasne dam znac...no i zalatwilam sporo, po pracy jade dalej :-) za to teraz serce mi wali ide do glownej szefowej o ciazy gadac...bo wczesniej czasu nie miala, denerwuje sie masakrycznie bo ja to sie wszystkim przejmuje....
Ninonka
mnie tez dzis pokloli i u nas zawsze z tymi fiolkami...siadam za taka szyba ze widac Cie od biustu gdzies a pani zaglada z okienka...i oooooo pani w ciazy to bedzie podwyzszone ob...hehe za to w pracy nie wiedza o kolezanka "sylwia to taka chuda ale brzuszek to ma okazaly" hehe chciala mi zrobic na zlosc a nie wie co na rzeczy
Ninonka
mnie tez dzis pokloli i u nas zawsze z tymi fiolkami...siadam za taka szyba ze widac Cie od biustu gdzies a pani zaglada z okienka...i oooooo pani w ciazy to bedzie podwyzszone ob...hehe za to w pracy nie wiedza o kolezanka "sylwia to taka chuda ale brzuszek to ma okazaly" hehe chciala mi zrobic na zlosc a nie wie co na rzeczy


A jak tam szefowa ? przetrawila wiadomosc?
spowodowanej powolnym wychodzeniem z okropnego przeziębienia i złym samopoczuciem ;-) Teraz to już chyba dobrze będzie i takich przerw nie będę już sobie robiła
Siedzę sobie dalej na zwolnieniu i tak do końca lutego. A później, jak będzie ok, to wracam do pracy, ale już się boję. Rozleniwiłam się bardzo 
W poniedziałek byliśmy ze starszym u alergologa i babka pytała czy ma rodzeństwo, a ja na to, że w drodze ;-) A ona, że tak właśnie coś widzi