reklama

Wrzesień 2009

reklama
Szyszunka- gratulacje!:tak::-D
My nadal ząbkujemy...hektolitry śliny, łapka w buzi, dziąsełka napuchnięte:-(. Na dodatek ma teraz przez to obniżoną odporność i załapał choróbsko:-(. Dziś byliśmy w przychodni.
 
Wczoraj byliśmy na pączuszkach u teściów- Borys jakby szaleju się nałykał....:szok: Nie do wytrzymania! Podczas wcześniejszych wizyt też marudny na maxa, płacze itp...wychodzę stamtąd wymęczona:confused2:. Teściowa skwitowała, że on się ich boi-pewnie ma rację. Teścia-Dzadka to jeszcze jak cię mogę, ale jak tylko Teściowa-Babcia go myk na ręce-płacz nieprzeciętny:szok:. No normalnie nie znosi tam chodzić.... Przez cały pobyt minka w podkówkę, siedzi spięty, płacze, grymasi. To dla niego bardzo stresujące. Nawet jak do nas przychodzą w odwiedziny to taka sama reakcja . Nigdy do nich jeszcze nie uśmiechnął się...:confused2:Dzieci podobno wyczuwają ludzi..... Głupia sytuacja...:confused2:
Dobry wieczor wszystkim.-elaine76,:-Dusmialam sie z tego.Mam nadzieje,ze jak nasz pozna dziadkow,to dla babci bedzie mily,ale u dziadka moze ryczec.Ja go tez nie lubie.
 
dobre Elaine tym bardziej ,że u nas to samo , mały jak idzie do teściowej to cały czas marudzi , podejrzewam ,że jest mu tam za gorąco , bo u niej temp. 26 stopni i jeszcze jej zimno- katastrofa, no chyba ,że nie toleruje babci

Szyszunka gratulacje- ty będziesz miała ząbkowanie za soba a my zaczniemy,

Elaine u nas zupełnie ustało slinienie
 
Witam nocna porą.Tak jak czytam o tych ząbkach to aż wam zazdroszcze.Mój mały jeszcze nie ma ani jednego:-(A pediatra powiedziała mi jak mały miał 2 i pół miesiąca że na dniach mu wyjdzie.A tu guzik.Dziś Oli skończył 5 i nie ma ani jednego.Fakt ma podwyższoną temperature ostatnio dziąsła białe i ciągle je sobie drapie ale po ząbku ani śladu niestety.
 
Witam z rana! Szyszunka gratuluję ząbków! Myśmy mieli dziś małą przerwę w spaniu i to o dziwo nie u Olka tylko u Adasia :-) Na szczęście on sobie grzecznie leżał w łóżku i tylko co chwila zadawał mi jakieś pytania. :-) Potem przyszedł M z pracy bo miał nockę i Adaś do niego poleciał i potem już nie wiem (o ja wyrodna matka!). No ale chyba wszystko było ok bo śpią teraz obaj jak susełki :-)
 
Dzień dobry:-)My dzisiaj o dziwo też mieliśmy przerwe w spaniu co dla Oliwiera żadko się zdarza.Dzień zaczął się z krzykiem na mame-niestety hehe.Teraz Oli wpycha sobie wszystkie grzechodki do buzi i drapie dziąsła-czyżby ząbki:eek:Dobrze by było.
 
reklama
I ja witam sobotnio:tak:.
Wczoraj Borys dostał dwie dawki leków, noc udana. Z wczorajszych opuchniętych, czerwonych oczek już nie ma śladu. Ufff... Leki pomogły. Maluszek uśmiechnięty-a to najważniejsze. Wczoraj był takim malutkim biedulinkiem, tak mi go żal było, choruszek...:-(
Henrietto- a to ciekawe? U nas co rusz to śliniak zamoczony...:confused2:
Oli-dziękuję;-)

Wczoraj Borys pomimo choroby śmiał się do swojej lekarki....a dziadków ma głęboko w poważaniu...hihihi O czymś to świadczy... ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry