reklama

Wrzesień 2009

i my już jesteśmy. Ala zdrowa. Pięknie przesypia noce i przeszła już całkowicie na sztuczne, chociaż mi ciężko jest pozbyć się pokarmu. Dzisiaj dostała po raz pierwszy marchewkę z ziemniaczkami. Zaczynamy powoli wprowadzać nowości.
A na noc śpi w pajacyku i body zapięta w śpiworek i przykryta lekko kocykiem. Śpi jej się bardzo dobrze.
 
reklama
Kurcze to wy grubiej ubieracie niz ja a Michal spocony :eek: kaloryfery tez pozakrecane ze czasem ja marzne no dzis spal pierwszy raz w samym body i bylo ok

Dzis piekna pogoda :tak: cieplutko zero wiatru i sloneczko siweci :tak: a Michalkowi cos odbilo i mi sie darl w wozku na dworze az go musialam wyjac bo sie balam ze sie spoci.i od razu cisza dumnie siedzial na rekach ;-) pozniej go odlozylam a on w ryk :eek: w koncu mu oparcie w gondoli podnioslam i siedzial i podziwial widoki od razu przestal plakac cwaniak.

Nie moge sie dodzwonic do neurologa :eek: gdzie nie zadzwonie to mi mowia ze nie maja neurologa dzieciecego :eek: w klinice dzieciecej ponoc jest ale nie moge sie tam dodzwonic ciagle zajete albo nie odbieraja :sorry: A to trzeba isc do dzieciecego z tym odgieciem czy ogolny neurolog moze byc ??? :confused: nie wiecie ile jest wazne skierowanie ?? bo ktos mi mowil ze miesiac ale teraz w necie wyczytalam ze nie ma daty waznosci i jest wazne poki z niego nie skorzystasz chybaze sie wyzdrowieje i juz nie ma wskazan do wizyty. Prawda to ??
 
Ostatnia edycja:
no pogoda dziś przecudna była, cócia miała tyle frajdy "topiąc" sie po pas w śniegu i robiąc aniołki, wróciłyśmy mokre:) ale zabawy było co niemiara!!!!
a Bartuś powoli coraz lepiej, ładniej śpi wiec chyba dojdziemy jakoś do porozumienia:)

no a ja zaczęłam leczenie kanałowe zęba:( znieczulenie tak mnie bolało, ze popłynęły mi normalnie łzy, ale za to dzielnie zniosłam borowanie...w środę powtórka.....buuuu
 
A my walczymy od wczoraj nocy z katarkiem... leci "woda" z nosa.. non stop,stoje z gruszka tylko przy malej caly dzien...Juz na widok gruszki to placz niesamowity... i tak sobie dzis placzemy...:sorry:
I na nic nie mam czasu....
Cale szczescie,ze wczoraj obiad zrobilam na 2 dni...:-(
 
liiiviiia skierowanie ważne jest rok, a to dlatego, że do specjalistów się tyle czeka:(:(A jeśli chodzi o neurologa to musi być dziecięcy, on jest specjalistą od tych wczesnych objawów u dziecka małego:):)
A co do lekarzy to jestem tak dziś wkurzona na naszą bezduszną służbę zdrowia, że mówię Wam dziewczyny, z nerwów mnie aż głowa rozbolała!!!Dokładnie 4 stycznia dostałam skierowanie do neurologa, żeby obejrzał mała i zrobił usg główki , bo jak już pisałam, mojej pediatrze nie podobało się że główka rośnie za szybko i wg niej występuje spora asymetria głowy.Po dwóch dniach dodzwoniłam się do centrum pediatrii w Sosnowcu i mówię kobiecie na rejestracji jak wygląda sprawa, więc umówiła mnie na wizytę u neurologa na wczoraj a na usg głowki, żeby za długo nie czekać na dziś , jeden termin był wolny bo jakieś dziecko zrezygnowało a dopiero potem połowa marca:no:Oczywiście na wczorajszej wizycie neurolog miał dać mi skierowanie na usg!!Ale w tamtym tygodniu zadzwonili do mnie z centrum, że neurolog będzie dopiero 24 i na wtedy jesteśmy przepisani , na co ja tłumaczę co z usg, jeśli nie mam skierowania a termin bardzo odległy a zależy nam na czasie:szok::szok:Na co pani w rejestracji, że jak najbardziej należy przyjechać na usg a skierowanie ewentualnie dostarczymy od neurologa 24 lutego!!Tak więc pojechaliśmy!!Pod usg czekaliśmy godzinę, ale to już nieważne!!Wiecie przed nami był taki czteroletni chłopczyk z mamą , on był z oddziału, miał mieć pęcherz pełen i płakał, że mu się bardzo chce siku, kucał,zaciskał nóżki a pan doktor :angry::szok::wściekła/y::szok: myślicie, że się pośpieszył??Powiedział tylko , "NA PEWNO WYTRZYMASZ" , tylko że kurcze dziecko jednak nie wytrzymało i się posikało na naszych oczach!!Mój mąż już wtedy chciał wejść do tego lekarza i powiedzieć mu do słuchu, ale jakoś go uspokoiłam, ale nie kryję, że wszyscy byli oburzeni:rofl2::rofl2:Wchodzę z małą na rękach, daję skierowanie a ten spojrzał , RZUCIŁ tym skierowanie, że ledwo złapałam i mówi mi to nie do mnie, wstał i otworzył mi drzwi , jakby chciał powiedzieć, gdzie jest moje miejsce:angry::angry:Wiec grzecznie mówię mu, że miałam być wczoraj u neruloga, ale wizyta została odwołana w ostatnim momencie i że doniosę mu to skierowanie w przyszłą środę, na co on podniesionym głosem mówi - NASTĘPNE DZIECKO NA USG!!Wyszłam, krew uderzyła mi do głowy, ale spokojnie poszłam do rejestracji i mówię pani jak wygląda sytuacja , na co pani w rejestracji mówi mi tak: proszę panią na usg bardzo długo się czeka, na jeden dzień zapisujemy 6 dzieci:eek::eek: i skoro państwo byli na dziś zapisani, skoro był zarezerwowany czas dla dziecka a ze skierowaniem wyszło jak wyszło , bo faktycznie lekarza neurologa nie było to proszę iść do lekarza i powiedzieć, ze pani zapłaci za to badanie 25zł i lekarz je zrobi!!Pomyślałam kurcze co to jest te 25 zł, pewnie że zapłacę i lecę do lekarza, w poczekalni były jeszcze 2 panie z dziećmi i 3 dzieciaczków z oddziału, więc myślę sobie spokojnie poczekam, mąż poleci do kasy i wejdę nawet po tych dzieciach z oddziału, tym bardziej, że usg trwało przeciętnie 7 min!!Wchodzę i grzecznie mówię, że zapłacę te 25zł, że poczekam, aż zrobi usg wszystkim dzieciom, tym z oddziału, no i że mi bardzo zależy na czasie, a ten CHAM wstał, otworzył drzwi i powiedział, dzisiaj nie mogę , MOŻE!!!! w przyszłym tygodniu:angry:Byliśmy na dzisiaj zapisani, był przewidziany ten czas dla dziecka, raptem 7 min a ten gbur pokazuje mi kto tu jest górą???Mówię Wam musiałam uspokoić męża , bo chciał wejść tam do niego i powiedzieć mu że w przyszłym tygodniu to może nas pocałować w d..ę!!!Ja wychodząc tylko powiedziałam, w takim razie bardzo panu dziękuję , minął się pan chyba z powołaniem!!Ale czego się spodziewać po lekarzu, który ma 70lat i jest wyjątkowo miły jak przyjmuje prywatnie, bo przyjmuje w tym samym lokum co moja pani ginekolog!!I lekarze jeszcze niech coś powiedzą o podwyżkach!!Służba zdrowia powinna być płatna!!
 
agawa podziwiam opanowanie, ja bym chyba karczenną awanturę zrobiła tak że ochronę by wzywali, bo jego psim obowiązkiem było przyjęcie umówionego dziecka :wściekła/y:
publiczna psia kośc , nadal jak nie dasz w łape to nic nie otrzymasz ... wqrza mnie coś takiego .
 
A ja dziś po pogrzebie pochowaliśmy Tatę :-(:-(:-( Gabrysia była na stypie w restauracji i bardzo jej się podobało. Pomimo wielu osób śmiała się i gaworzyła, Słoneczko Nasze rozświetliło ten smutny dzień.
 
reklama
Moniczka wiem coś o tym, jak przeżywaliśmy śmierć mojej mamy brata w Wigilię, to tylko Bartuś rozjaśniał te ciemne i smutne dni, choć tak wyjatkowe.......
czasem tak jest, ze życie płata różne figle w najmniej oczekiwanych momentach, ale mamy siebie nawzajem, mamy nasze skarby i dla nich ZAWSZE trzeba się trzymac, bo biora z nas przykłąd. A Maluchy nie raz jeszcze zasypią nas swoim dobrem i ciepłem w cieżkich chwilach.

U nas dzis jakoś szaro, ponuro i zimno, wstawac się nie chce......
oj.....niech wiosna już przychodzi, bo wkurza juz ten śnieg.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry