liiiviiia skierowanie ważne jest rok, a to dlatego, że do specjalistów się tyle czeka


A jeśli chodzi o neurologa to musi być dziecięcy, on jest specjalistą od tych wczesnych objawów u dziecka małego


A co do lekarzy to jestem tak dziś wkurzona na naszą bezduszną służbę zdrowia, że mówię Wam dziewczyny, z nerwów mnie aż głowa rozbolała!!!Dokładnie 4 stycznia dostałam skierowanie do neurologa, żeby obejrzał mała i zrobił usg główki , bo jak już pisałam, mojej pediatrze nie podobało się że główka rośnie za szybko i wg niej występuje spora asymetria głowy.Po dwóch dniach dodzwoniłam się do centrum pediatrii w Sosnowcu i mówię kobiecie na rejestracji jak wygląda sprawa, więc umówiła mnie na wizytę u neurologa na wczoraj a na usg głowki, żeby za długo nie czekać na dziś , jeden termin był wolny bo jakieś dziecko zrezygnowało a dopiero potem połowa marca

Oczywiście na wczorajszej wizycie neurolog miał dać mi skierowanie na usg!!Ale w tamtym tygodniu zadzwonili do mnie z centrum, że neurolog będzie dopiero 24 i na wtedy jesteśmy przepisani , na co ja tłumaczę co z usg, jeśli nie mam skierowania a termin bardzo odległy a zależy nam na czasie


Na co pani w rejestracji, że jak najbardziej należy przyjechać na usg a skierowanie ewentualnie dostarczymy od neurologa 24 lutego!!Tak więc pojechaliśmy!!Pod usg czekaliśmy godzinę, ale to już nieważne!!Wiecie przed nami był taki czteroletni chłopczyk z mamą , on był z oddziału, miał mieć pęcherz pełen i płakał, że mu się bardzo chce siku, kucał,zaciskał nóżki a pan doktor




myślicie, że się pośpieszył??Powiedział tylko , "NA PEWNO WYTRZYMASZ" , tylko że kurcze dziecko jednak nie wytrzymało i się posikało na naszych oczach!!Mój mąż już wtedy chciał wejść do tego lekarza i powiedzieć mu do słuchu, ale jakoś go uspokoiłam, ale nie kryję, że wszyscy byli oburzeni


Wchodzę z małą na rękach, daję skierowanie a ten spojrzał , RZUCIŁ tym skierowanie, że ledwo złapałam i mówi mi to nie do mnie, wstał i otworzył mi drzwi , jakby chciał powiedzieć, gdzie jest moje miejsce


Wiec grzecznie mówię mu, że miałam być wczoraj u neruloga, ale wizyta została odwołana w ostatnim momencie i że doniosę mu to skierowanie w przyszłą środę, na co on podniesionym głosem mówi - NASTĘPNE DZIECKO NA USG!!Wyszłam, krew uderzyła mi do głowy, ale spokojnie poszłam do rejestracji i mówię pani jak wygląda sytuacja , na co pani w rejestracji mówi mi tak: proszę panią na usg bardzo długo się czeka, na jeden dzień zapisujemy 6 dzieci


i skoro państwo byli na dziś zapisani, skoro był zarezerwowany czas dla dziecka a ze skierowaniem wyszło jak wyszło , bo faktycznie lekarza neurologa nie było to proszę iść do lekarza i powiedzieć, ze pani zapłaci za to badanie 25zł i lekarz je zrobi!!Pomyślałam kurcze co to jest te 25 zł, pewnie że zapłacę i lecę do lekarza, w poczekalni były jeszcze 2 panie z dziećmi i 3 dzieciaczków z oddziału, więc myślę sobie spokojnie poczekam, mąż poleci do kasy i wejdę nawet po tych dzieciach z oddziału, tym bardziej, że usg trwało przeciętnie 7 min!!Wchodzę i grzecznie mówię, że zapłacę te 25zł, że poczekam, aż zrobi usg wszystkim dzieciom, tym z oddziału, no i że mi bardzo zależy na czasie, a ten CHAM wstał, otworzył drzwi i powiedział, dzisiaj nie mogę , MOŻE!!!! w przyszłym tygodniu

Byliśmy na dzisiaj zapisani, był przewidziany ten czas dla dziecka, raptem 7 min a ten gbur pokazuje mi kto tu jest górą???Mówię Wam musiałam uspokoić męża , bo chciał wejść tam do niego i powiedzieć mu że w przyszłym tygodniu to może nas pocałować w d..ę!!!Ja wychodząc tylko powiedziałam, w takim razie bardzo panu dziękuję , minął się pan chyba z powołaniem!!Ale czego się spodziewać po lekarzu, który ma 70lat i jest wyjątkowo miły jak przyjmuje prywatnie, bo przyjmuje w tym samym lokum co moja pani ginekolog!!I lekarze jeszcze niech coś powiedzą o podwyżkach!!Służba zdrowia powinna być płatna!!